W środę rano doszło do masowej strzelaniny w Minneapolis w stanie Minnesota. Napastnik otworzył ogień do dzieci i wiernych modlących się w kościele przy szkole katolickiej. Zabił dwoje dzieci i ranił 18 innych osób. Strzelec odebrał sobie życie. FBI prowadzi dochodzenie w sprawie tego ataku jako aktu terroryzmu wewnętrznego.
Agencja Reuters przytoczyła kilka wstrząsających historii po tej tragedii.
Próbował chronić innego ucznia, został postrzelony
Jeden z uczniów szkoły katolickiej, który był świadkiem ataku, został postrzelony w plecy po tym, jak chciał osłonić swoim ciałem inne dziecko - relacjonowali pracownicy ochrony zdrowia. - W tym wydarzeniu jest wielu bohaterów, którzy być może nie zostali docenieni. To dzieci, które chroniły swoich kolegów - powiedział Martin Scheerer, dyrektor służby ratownictwa medycznego hrabstwa Hennepin.
11-letnia Chloe była jedną z uczennic, które widziały strzelaninę. - Myślała, że zginie wraz ze swoimi przyjaciółmi - przyznał w wywiadzie jej ojciec Vincent.
Jak opisuje Reuters, ojciec i córka wybuchnęli płaczem, gdy spotkali się w szkolnej sali gimnastycznej po ataku. Później - jak czytamy - Chloe chciała, aby wszystkie drzwi w domu były zamknięte, a zasłony zaciągnięte. Dziewczynka błagała ojca, aby nie wyprowadzał psa na spacer z obawy przed niebezpieczeństwami na zewnątrz.
- To tylko mała dziewczynka - powiedział jej ojciec. - Czuje się winna, że jej nic się nie stało - dodał.
Świadkowie takich wydarzeń, szczególnie ci młodsi, często doświadczają szeregu objawów w pierwszych tygodniach po zdarzeniu - wskazała dr Gail Saltz, psychiatra. Jak mówiła, w ramach "ostrej reakcji na stres" mogą odczuwać lęk przed rozłąką, mieć problemy ze snem lub doświadczać tymczasowego cofnięcia się w rozwoju, na przykład powrotu do moczenia nocnego.
Sprawca rozpoczął atak około godziny 8.30 czasu lokalnego, gdy dzieci były na mszy w kościele przy ich szkole. Strzelał z zewnątrz budynku przez okna, wykorzystując w tym celu trzy sztuki broni, które zostały zakupione legalnie. Były to karabin, pistolet i strzelba. Z medialnych doniesień wynika, że napastnik zabarykadował drzwi do świątyni deską. Ubrany na czarno sprawca popełnił samobójstwo na przykościelnym parkingu. Według policji działał w pojedynkę i "nie miał bogatej historii kryminalnej".
Autorka/Autor: kkop//akw
Źródło: Reuters, PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/CRAIG LASSIG