- 57-letni ksiądz zmarł z powodu ran postrzałowych
- Władze badają motyw podejrzanego o to zabójstwo
- Arcybiskup Kansas City przekazał, że jest "zdruzgotany" śmiercią kapłana
Funkcjonariusze interweniowali w ostatni czwartek, ok. godz. 15 czasu miejscowego, po odebraniu zgłoszenia o strzałach oddanych w kościele św. Piotra i Pawła w miejscowości Seneca - wynika z informacji przekazanych przez Biuro Śledcze Kansas (KBI). Policjanci znaleźli 57-letniego księdza Arula Carasalę przed plebanią. Duchowny z "licznymi ranami postrzałowymi" trafił do szpitala, gdzie jednak zmarł z powodu odniesionych obrażeń.
Krótko po interwencji władze zatrzymały 66-latka, któremu w piątek postawiono zarzut zabójstwa. Grozi mu dożywocie. Według prokuratury mężczyzna miał celowo otworzyć ogień i działać z premedytacją - wynika z akt sądowych, do których dotarł "The New York Times". Motyw oskarżonego pozostaje nieznany. Obecnie 66-latek przebywa w areszcie, a sędzia wyznaczył kaucję w wysokości miliona dolarów (ok. 3,9 mln zł). Gazeta "Kansas City Star" poinformowała, że mężczyzna sam zgłosił się do biura szeryfa hrabstwa Nemaha, gdzie jego brat pracuje jako dyspozytor.
Arcybiskup o śmierci księdza
Arcybiskup Kansas City Joseph F. Naumann napisał na Facebooku, że jest "zdruzgotany" informacją o śmierci księdza Carasali. "Ten bezsensowny akt przemocy pozostawił nas w żałobie po stracie ukochanego księdza, lidera i przyjaciela" - czytamy we wpisie. Arcybiskup dodał, że tragicznie zmarły "był oddanym i gorliwym duszpasterzem" i służył w miejscowej archidiecezji ponad 20 lat. "Jego parafianom, przyjaciołom i braciom księżom będzie go bardzo brakowało" - dodał.
Z udostępnionego na stronie kościoła w Seneca biogramu ks. Carasali wynika, że pochodził on z Indii. Święcenia kapłańskie przyjął w 1994 roku, a proboszczem parafii św. Piotra i Pawła został w roku 2011. W tym samym roku otrzymał obywatelstwo amerykańskie.
Autorka/Autor: wac//am
Źródło: ABC News, The New York Times