Poszło o "marszrutki". Nawet 100 osób uczestniczyło w strzelaninie pod Kijowem

TVN24 | Świat

Autor:
pp/adso
Źródło:
PAP
Ukraina. Strzelanina pod KijowemEspreso TV
wideo 2/2
Espreso TVUkraina. Strzelanina pod Kijowem

W piątek rano na osiedlu mieszkalnym w Browarach pod Kijowem na Ukrainie doszło do strzelaniny, w której - według ukraińskich służb - uczestniczyło nawet 100 osób. Trzy zostały ranne. Wiceszef MSW Anton Heraszczenko przekazał, że porachunki były związane z przewozami tzw. marszrutek, a więc busów.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

Wydział prasowy policji obwodu kijowskiego przekazał, że ze wstępnych ustaleń wynika, iż do strzelaniny doszło na tle konfliktu między przedsiębiorcami zajmującymi się przewozami pasażerskimi i nielegalnymi przewoźnikami.

Do strzelaniny doszło w Browarach pod KijowemGoogle Maps

Na nagraniu z miejsca zdarzenia widać, jak mężczyźni strzelają do siebie na ulicy na osiedlu mieszkalnym w Browarach pod Kijowem.

Informacja na policję w sprawie strzelaniny wpłynęła po godz. 7 rano (6 w Polsce). Po przybyciu na miejsce zatrzymano 10 osób, które miały przy sobie broń. Osoby przewiezione na komisariat przybyły do tego miasta z różnych regionów kraju - wyjaśniła policja. Szef MSW Arsen Awakow oświadczył, że trwają kolejne, zbiorowe zatrzymania.

Poszło o "marszrutki"

Wiceszef MSW Anton Heraszczenko poinformował, że trzy osoby zostały ranne w wyniku postrzału z broni obezwładniającej. Według niego były to kryminalne rozrachunki związane z przewozami tzw. marszrutkami (busami). Jak dodał, były one wynikiem "nieprzejrzystego podziału tras" ze strony urzędników w obwodzie kijowskim. - Trasy powinny być rozdzielane legalnie i sprawiedliwie, a nie pod przykryciem i za łapówki - dodał.

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie strzelaniny.

Autor:pp/adso

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: ESPRESO.TV