Polski wolontariusz został ranny na froncie ukraińskim. "Walczymy o jego nogę"

Źródło:
PAP
"Mamy mało ran odniesionych w bezpośredniej walce"
"Mamy mało ran odniesionych w bezpośredniej walce"TVN24
wideo 2/5
Rozmowa z Damianem DudąTVN24

Polski wolontariusz, który udzielał pomocy medycznej żołnierzom, został ranny na froncie w Ukrainie, w okolicy miasta Kreminna. Przewieziono go do jednego ze szpitali w Lublinie. - W tej chwili sytuacja jest stabilna. Walczymy o jego nogę. Wdał się stan zapalny, dopiero po jego zwalczeniu będziemy mogli myśleć nad dalszym leczeniem - powiedział prezes Fundacji "W międzyczasie" Damian Duda.

Wolontariusz jest w grupie medyków bojowych, którzy od początku wojny w Ukrainie udzielają pomocy medycznej żołnierzom na froncie. Pomoc tę organizuje Fundacja "W międzyczasie".

- Jeden z naszych medyków bojowych w trakcie ostrzału artyleryjskiego oberwał w nogę odłamkiem. Rana jest na tyle poważna, że musiał być ewakuowany do Polski. Został przewieziony do szpitala w Lublinie, gdzie trwa jego leczenie - powiedział w środę prezes Fundacji "W międzyczasie" Damian Duda.

Podkreślił, że ze względów bezpieczeństwa i dla zapewnienia spokoju procesu leczenia nie będą udzielne dokładne informacje, w którym szpitalu przebywa ranny wolontariusz. - W tej chwili sytuacja jest stabilna. Walczymy o jego nogę. Wdał się stan zapalany, dopiero po jego zwalczeniu będziemy mogli myśleć nad dalszym leczeniem, nadbudowie tkanki i rehabilitacji - dodał Duda.

Do zranienia ratownika doszło w okolicach miasta Kreminna w obwodzie ługańskim w Ukrainie, gdzie trwają obecnie walki z atakującymi rosyjskimi siłami.

Polscy wolontariusze pomagają na froncie

Grupa wolontariuszy działająca przy Fundacji "W międzyczasie" od początku pełnoskalowej wojny w Ukrainie bezpłatnie świadczy pomoc medyczną żołnierzom bezpośrednio na froncie. - Zespół liczy około 40 medyków bojowych, którzy rotacyjnie wykonują swoje obowiązki w strefie walk na Ukrainie. Medycy, tak jak żołnierze, są narażeni na ostrzał, na miny, na drony - powiedział Duda.

Przy linii frontu są obecne dwa zespoły ratownicze, liczące po 3-4 ratowników, którzy udzielają pomocy medycznej rannym żołnierzom, a kiedy to konieczne, transportują ich do szpitali.

Duda podkreślił, że medyk pola walki musi mieć wiedzę z zakresu medycyny ratunkowej, jak i znać uwarunkowania, w jakich funkcjonuje żołnierz na froncie. - Osoby, które chcą pomagać na froncie, przechodzą w kraju proces rekrutacji. Muszą przejść cykl szkoleń taktycznych, psychologicznych, medycznych, pracy w zespole. Dopiero kiedy uzyskają pozytywne rekomendacje, mogą być zakwalifikowani do wyjazdów - zaznaczył Duda.

W Donbasie na Ukrainie od wielu tygodni trwają intensywne walki. Rosja systematycznie atakuje Ukrainę także w innych miejscach. W nocy z wtorku na środę siły rosyjskie zaatakowały pociskami rakietowymi obwód odeski na południu Ukrainy, a dronami -elektrownię w obwodzie rówieńskim na zachodzie Ukrainy. W poniedziałek w atakach rakietowych Rosji na cele w Ukrainie zginęły 33 osoby.

Autorka/Autor:ads//mrz

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: PAP/Abaca