TVN24 | Świat

Osman Kavala pozostanie w więzieniu mimo wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka

TVN24 | Świat

Autor:
asty
Źródło:
PAP

Filantrop i opozycjonista Osman Kavala pozostanie w więzieniu na czas jego procesu – zdecydował w poniedziałek turecki sąd. Jak komentuje AFP, decyzja o dalszym przetrzymywaniu go w więzieniu, gdzie spędził bez procesu ponad cztery lata, jest jawnym ignorowaniem nakazu Rady Europy.

Sąd w Turcji zadecydował w poniedziałek, że Osman Kavala pozostanie w więzieniu na czas jego procesu. Opozycjonista, filantrop, mecenas sztuki i wydawca oskarżony jest o szpiegostwo i zaangażowanie w próbę przeprowadzenia w 2016 roku puczu. Jest znanym orędownikiem praw człowieka, praw mniejszości, w tym Kurdów, oraz pojednania pomiędzy Turcją i Armenią.

OGLĄDAJ NA ŻYWO W TVN24 GO

Kavala został zatrzymany w październiku 2017 roku. Postawiono mu zarzut zorganizowania wielotysięcznych antyrządowych protestów w parku Gezi w Stambule w 2013 roku. Mimo że w marcu 2021 roku sąd oczyścił go z tych zarzutów, Kavala pozostał w zakładzie karnym w Silivri pod Stambułem, tym razem w związku z zarzutami o szpiegostwo i udział w nieudanym puczu z lipca 2016 roku. Proces jest krytykowany jako represje motywowane politycznie i dowód na prześladowanie opozycji przez prezydenta Erdogana.

Rada Europy wzywa do stosowania się do wyroku ETPC ws. Kavali

Decyzja o dalszym przetrzymywaniu Kavali w więzieniu, gdzie spędził bez procesu ponad cztery lata, jest jawnym ignorowaniem nakazu Rady Europy - do której Turcja należy od 1950 roku - dotyczącego uwolnienia opozycjonisty. Sprawa Kavali stała się symbolem erozji praw człowieka w Turcji - dodaje francuska agencja.

Sam Kavala nie stawił się w poniedziałek na rozprawie, ponieważ - jak powiedział - "utracił wiarę w wymiar sprawiedliwości" w Turcji. Poniedziałkowa decyzja o jego zatrzymaniu w więzieniu, to już trzeci taki wyrok tureckiego sądu od października, mimo iż już w 2019 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPC) wydał orzeczenie nakazujące uwolnienie go.

Zgodnie z decyzją Rady Europy Ankara ma czas do środy, aby zastosować się do jej wytycznych oraz wyroku ETPC i przedstawić Komitetowi Ministrów Rady wyjaśnienia w tej sprawie. Jeśli tureckie władze zignorują ten nakaz, Komitet Ministrów Rady Europy, który czuwa nad egzekwowaniem wyroków ETPC, będzie musiał podjąć podczas posiedzenia 2 lutego decyzję o skierowaniu tej sprawy do ETPC z zarzutem złamania prawa przez tureckie władze i nierespektowania decyzji Trybunału. Może to poskutkować nałożeniem sankcji na Ankarę.

Na rozprawie dotyczącej Kavali obecni byli w poniedziałek dyplomaci z co najmniej dziewięciu państw i dwaj przedstawiciele Unii Europejskiej.

Pod koniec października prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan zagroził wydaleniem z Turcji ambasadorów 10 państw, które apelowały o uwolnienie opozycjonisty: USA, Francji, Niemiec, Holandii, Nowej Zelandii, Kanady, Finlandii, Norwegii, Szwecji i Danii.

Autor:asty

Źródło: PAP