W niedzielę Trump wyznaczył Iranowi kolejne ultimatum na otworzenie cieśniny Ormuz. Upływa ono o godzinie 20 we wtorek (godzina 2 w nocy z wtorku na środę w Polsce). - Cały kraj może być zniszczony w jedną noc, a ta noc może być jutro - powiedział w poniedziałek.
We wtorek powtórzył swoje groźby. "Dzisiaj w nocy zginie cała cywilizacja i nigdy już nie powróci. Nie chcę, żeby tak się stało, ale prawdopodobnie tak będzie" - napisał na Truth Social.
"Teraz, gdy mamy do czynienia z całkowitą i radykalną zmianą reżimu, w którym przeważają inne, mądrzejsze i mniej radykalne umysły, może wydarzy się coś rewolucyjnie wspaniałego, KTO WIE?" - dodał.
"Dowiemy się tego dziś wieczorem, w jednym z najważniejszych momentów w długiej i złożonej historii świata. 47 lat wymuszeń, korupcji i śmierci w końcu dobiegnie końca. Niech Bóg błogosławi wspaniały naród Iranu!" - zapowiedział w mediach społecznościowych.
Vance: negocjacje po stronie irańskiej nie postępują szybko
We wtorek o ultimatum dla Iranu mówił też wiceprezydent USA J.D. Vance, który przebywa z wizytą w Budapeszcie. Jak podkreślił w trakcie wspólnej konferencji z Viktorem Orbanem, Iran "został pokonany wojskowo". - Prezydent Stanów Zjednoczonych zdaje sobie sprawę z tego, że jeżeli Irańczycy chcą doprowadzić do tego, żeby świat ponosił koszt, to Stany Zjednoczone znacznie większy ból są w stanie zadać Iranowi - mówił, odnosząc się do blokady cieśniny i gwałtownego wzrostu cen na globalnych rynkach energii.
- Prezydent nie chce tego zrobić. Ja też nie chcę tego zrobić, dlatego tak agresywnie prowadzimy negocjacje, ale tak naprawdę piłka jest na boisku irańskim - dodał.
Vance zaznaczył, że "Irańczycy nie najszybciej negocjowali, zanim ta wojna się rozpoczęła i zdecydowanie negocjacje po stronie irańskiej teraz też nie postępują szybko". - Mam nadzieję, że odpowiedź [Iranu - red.] będzie odpowiednia, ponieważ chcemy naprawdę doprowadzić do tego, żeby był świat, gdzie ropa oraz gaz przepływają w sposób nieograniczony, gdzie ludzie mogą pozwolić sobie na ogrzanie domów, na kupno benzyny. A to się nie wydarzy, jeżeli Iran będzie uczestniczył w aktach terroryzmu ekonomicznego - kontynuował.
- Mamy narzędzia w naszym zestawie, których do tej pory jeszcze nie użyliśmy. Prezydent Stanów Zjednoczonych może podjąć decyzję, że je wykorzysta i to zrobi, jeżeli Irańczycy nie zmienią swojego postępowania - podsumował wiceprezydent USA.
Iran grozi blokadą kolejnej cieśniny
Iran i Stany Zjednoczone nadal wymieniają się komunikatami za pośrednictwem Pakistanu - poinformowało we wtorek agencję Reuters wysokie rangą irańskie źródło. Teheran nie wykaże elastyczności, dopóki Waszyngton będzie nadal domagał się jego "kapitulacji pod presją" - dodaje agencja.
Wysoki rangą irański informator przekazał Stanom Zjednoczonym i krajom regionu wiadomość z Teheranu, że jeśli Waszyngton zaatakuje irańskie elektrownie, "cały region i Arabia Saudyjska pogrążą się w całkowitej ciemności w wyniku irańskich ataków odwetowych".
Ostrzegł również, że "jeśli sytuacja wymknie się spod kontroli, sojusznicy Iranu zamkną również cieśninę Bab al-Mandab".
Bab al-Mandab to cieśnina oddzielająca wybrzeża Afryki od Półwyspu Arabskiego, która łączy Morze Czerwone z Oceanem Indyjskim. Jest to ważny punkt żeglugowy łączący Europę ze wschodnią Azją.
Trump grozi Iranowi
Prezydent USA podkreślił, że postawiony Iranowi "wtorkowy termin jest ostateczny". W trakcie poniedziałkowej konferencji zagroził, że jeśli Teheran nie przywróci ruchu tankowców w cieśninie Ormuz, to "nie będzie miał elektrowni, mostów i powróci do epoki kamienia".
- Mamy plan, dzięki potędze naszej armii, który zakłada, że we wtorek o północy każdy most w Iranie zostanie zniszczony, a każda elektrownia w Iranie będzie zamknięta, płonąca i niezdolna do użytku - zapowiedział. Będzie to godzina 6 rano polskiego czasu w środę.
Amerykańskie siły zbrojne przeprowadziły we wtorek naloty na cele wojskowe na irańskiej wyspie Chark, poinformował serwis informacyjny Axios, powołując się na anonimowego wysokiego rangą urzędnika amerykańskiego. Przez znajdujące się tam terminale naftowe przechodzi około 90 procent irańskiego eksportu ropy.
Trump już kilka razy przesuwał terminy eskalacji. 21 marca zagroził zniszczeniem irańskich elektrowni, jeżeli Teheran w ciągu 48 godzin nie odblokuje cieśniny Ormuz. 23 marca wydłużył to ultimatum do pięciu dni, a następnie do dziesięciu.
Konflikt na Bliskim Wschodzie trwa już ponad miesiąc. Iran na izraelsko-amerykańskie naloty odpowiedział atakami odwetowymi na państwa Zatoki Perskiej, a także blokadą ważnego szlaku handlu ropą w cieśninie Ormuz, co doprowadziło do gwałtownych wzrostów cen na globalnych rynkach energii.
UE apeluje o deeskalację
Rzeczniczka Komisji Europejskiej Anitta Hipper skomentowała we wtorek słowa prezydenta USA Donalda Trumpa o tym, że armia amerykańska wysadzi każdy most i elektrownię w Iranie, jeśli kraj ten nie otworzy cieśniny Ormuz.
Hipper podkreśliła, że UE zawsze opowiadała się za dyplomatycznym rozwiązaniem konfliktu. Powiedziała też, że ataki na infrastrukturę cywilną, w tym energetyczną, uderzą w miliony ludzi na Bliskim Wschodzie i poza nim, a także mogą prowadzić do niebezpiecznej eskalacji.
- Oczekujemy od wszystkich stron konfliktu maksymalnej powściągliwości, ochrony ludności cywilnej i infrastruktury cywilnej oraz pełnego poszanowania prawa międzynarodowego i międzynarodowego prawa humanitarnego - powiedziała.
Zapytana, co UE może zrobić na rzecz otwarcia Ormuzu, rzeczniczka odpowiedziała, że szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas "współpracuje z partnerami w regionie" na "wszystkich szczeblach dyplomatycznych", by zapobiec dalszej eskalacji konfliktu. - Wkrótce poinformujemy o harmonogramie jej misji w tym regionie - zapewniła Hipper.
W poniedziałek na groźby prezydenta USA zareagował przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa, który we wpisie na X podkreślił, że "wszelkie ataki na infrastrukturę cywilną, a zwłaszcza obiekty energetyczne, są niezgodne z prawem i niedopuszczalne". Dodał, że dotyczy to zarówno sytuacji na Bliskim Wschodzie, jak i wojny Rosji przeciw Ukrainie.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/AARON SCHWARTZ / POOL