"Szeryf wymknął się spod kontroli"

30.06 | Organizacja Atheists of Florida pomaga kobiecie w jej walce z szeryfem (atheistsofflorida.org)
EllenBeth Wachs nie chce być szykanowana za bycie ateistką
Źródło: (atheistsofflorida.org)
Pewna mieszkanka Florydy złożyła pozew sądowy przeciwko miejscowemu szeryfowi. Twierdzi, że ten ją prześladuje z powodu jej ateizmu. - W ostatnim miesiącu zostałam aresztowana trzy razy. Boję się kolejnego aresztu, ale stąd nie wyjadę - mówi i nawet konserwatywni mieszkańcy hrabstwa Polk dodają: "szeryf wymknął się spod kontroli."

EllenBeth Wachs, 48-letnia działaczka i społecznik, podpadła miejscowemu szeryfowi po raz pierwszy w okolicach ostatnich świąt Bożego Narodzenia. Wtedy publicznie poprosiła o zbadanie procedur, które doprowadziły do decyzji szeryfa o przekazaniu części jego środków na sprzęt dla kilku parafii i boisko do koszykówki w miejscowym więzieniu. Jak stwierdziła, "tym działaniem szeryf pogwałcił zasadę rozdzielności kościoła od państwa".

Lincz w obliczu prawa?

Szeryf Grady Judd nie zwlekał i na początku marca, gdy został wezwany do wyjaśnień, wysłał do domu pani Wachs swoich podwładnych. Najdziwniejszy nie okazał się jednak zarzut "podszywania się pod adwokata" w chwili, gdy wystosowała swoje oskarżenia względem zainteresowanego, a oddział 20-osobowej brygady specjalnej w pełnym rynsztunku, który zapukał do jej drzwi.

"Nieobyczajne zachowanie"

Tydzień później pojawił się kolejny zarzut. Tym razem ktoś doniósł, że EllenBeth Wachs pali marihuanę w swoim domu. Na miejscu znów pojawili się policjanci i szybko dołożyli kolejny zarzut. Wachs miała w trakcie zatrzymania "wydawać z siebie dźwięki symulujące odbywanie stosunku". Dla Grady'ego Judda, prywatnie i najwyraźniej publicznie, wyznawcy kościoła ewangelickiego, miarka się przebrała.

- Ten człowiek zasłaniając się literą prawa właściwie dokonuje na mnie linczu - mówiła po kolejnym zatrzymaniu Wachs. Nie jest jednak sama. Pomagają jej prawnicy z organizacji "Atheists of Florida" (Ateiści Florydy), którzy od lata ścierają się w sądach z "wierzącymi i praktykującymi" obywatelami stanu.

Wygląda też na to, że i mieszkańcy miasteczka Lakeland zauważyli problem. - Szeryf wymknął się spod kontroli - komentują sprawę, którą powoli zaczynają się interesować krajowe media.

Kartoteka szeryfa

Szeryf podpadł lewicowym aktywistom na Florydzie już trzy lata temu, gdy po przejęciu miejscowej policji zostawił funkcjonariuszom dużo swobody w sposobie zatrzymywania podejrzanych. I tak, jeden z mężczyzn zginął od 68 kul wystrzelonych przez policjantów. Mogło być ich więcej, bo patrol wystrzelił w jego kierunku... 110 razy.

Pas biblijny

Floryda to jeden z najbardziej konserwatywnych stanów Ameryki. Wchodzi w skład tzw. "pasa biblijnego", który od XVIII wieku wyznacza osadnictwo purytańskich wspólnot kościoła protestanckiego. Ciągnie się od Florydy przez Alabamę, Tennessee, Georgię, Południową Karolinę, Virginię, Luizjanę, aż po Oklahomę.

"Pas biblijny" wyznacza tradycyjny konserwatywny szlak amerykańskich wyborców
"Pas biblijny" wyznacza tradycyjny konserwatywny szlak amerykańskich wyborców
Źródło: (wikipedia.org)

- Ateiści to najbardziej znienawidzona mniejszość w Ameryce. Najbardziej znienawidzona i najmniej godna zaufania zdaniem ludzi - twierdzi EllenBeth Wachs. Nie zamierza się wynosić z Lakeland, bo "jest ciekawa, jak teraz potoczą się wypadki w sądzie".

- Pan Judd chce najwyraźniej dokonać na mnie egzorcyzmów. Problem polega na tym, że ateiści nie wierzą w egzorcyzmy - kończy.

Źródło: Reuters

Czytaj także: