Asad chce się pozbyć wrogów, giną dzieci

TVN24


Dwudziestu pięciu cywilów, w tym siedmioro dzieci, zginęło w atakach prowadzonych głównie z powietrza w północno-zachodniej Syrii. Dokonały ich siły reżimu prezydenta Baszara el-Asada i jego rosyjskiego sojusznika - poinformowało w poniedziałek wieczorem Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka.

Według Obserwatorium najwięcej cywilnych ofiar zginęło w prowincji Idlib.

Kontrolowany przez dżihadystyczną organizację Hajat Tahrir asz-Szam (HTS) Idlib jest od końca kwietnia areną wzmożonych walk, które wybuchły w wyniku ofensywy na tę prowincję wojsk rządowych. Działają tam jednak również ostatnie duże grupy bardziej umiarkowanych rebeliantów.

Ofensywa to realizacja słów Asada, który dwa miesiące temu zapowiedział, że musi "oczyścić" północno-zachodnią część Syrii z wywodzących się z Wolnej Armii Syryjskiej rebeliantów i dżihadystów, dla których jest to ostatnia kontrolowana przez nich enklawa.

Krwawa wojna w ostatnim bastionie rebeliantów

Z danych Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka wynika, że od końca kwietnia w wyniku walk w północno-zachodniej Syrii zginęło ponad 360 cywilów. Szczególnie dotkliwe są ataki bombowe syryjskiego i rosyjskiego lotnictwa. Od kwietnia zniszczonych zostało aż 55 placówek medycznych w Syrii.

Obecna eskalacja walk w prowincji Idlib jest najpoważniejszą od czasu ogłoszenia przez sponsorujących niektóre ugrupowania rebeliantów Rosję i Turcję we wrześniu 2018 r. "strefy zdemilitaryzowanej" w tej prowincji. Pozostała ona w znacznej mierze fikcją, bowiem dzihadyści odmówili wycofania się z niej.

Dzięki pomocy Moskwy siły wierne prezydentowi Asadowi zdołały odzyskać kontrolę nad większością terytorium Syrii. Według Obserwatorium w trwającej od marca 2011 roku wojnie domowej w Syrii zginęło między 370 tys. a 570 tys. osób.

Wojna domowa w SyriiPAP/DPA

Autor: ft/adso / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: