Straż graniczna: samolot z Janukowyczem zatrzymany. "Bez odpowiednich dokumentów"

Świat

Aktualizacja:

Prezydent Ukrainy został w sobotę odwołany przez parlament pod swoją nieobecność w Kijowie. Gdzie był, gdzie jest teraz? Do końca nie wiadomo i od rana krążyły sprzeczne doniesienia na ten temat. Wiadomo, że był w Charkowie, gdzie m.in. udzielił wywiadu, w którym zdeklarował, że nie opuszcza Ukrainy. Niedługo po jego emisji do mediów dotarły informacje od Ołeksandra Turczynowa: Janukowycz usiłował uciec samolotem do Rosji i obecnie przebywa w obwodzie donieckim - poinformował deputowanego Batkiwszczyny. Późnym wieczorem doniesienia te częściowo potwierdziła straż graniczna.

Turczynow zaapelował do Rady Najwyższej o jak najszybsze powołanie p.o. premiera i p.o. ministra spraw wewnętrznych. Budynki rządowe w Kijowie oraz administracja prezydenta, ochraniane są teraz przez ochotniczą samoobronę z miasteczka namiotowego na Majdanie Niepodległości.

Charków, czyli chaos informacyjny

Media od piątkowego wieczora spekulowały, że Janukowycz jest w Charkowie. Źródło Reutera w siłach bezpieczeństwa potwierdziło jednak jedynie, że prezydent "jest w kraju i wszystko z nim w porządku".

Wcześniej ukraińskie media poinformowały, że Janukowycz poleciał właśnie do tego miasta na wschodzie kraju i tam będzie uczestniczył w organizowanym w sobotę zjeździe deputowanych.

Portal opiniotwórczego tygodnika "Dzerkało Tyżnia" informował: prezydent z najbliższym gronem współpracowników i najbardziej zaufanych ochroniarzy, nie zajeżdżając nawet do rezydencji Meżyhirje (która w sobotę została otwarta dla zwiedzających), w piątek o godz. 22.40 czasu lokalnego wyleciał do Charkowa.

Portal powoływał się na wysoko postawione źródło w administracji prezydenta. Tę informację, potwierdziła też agencja Interfax-Ukraina. Jurij Mirosznyczenko, przedstawiciel prezydenta w parlamencie oświadczył jednak w sobotę, że nie wie, gdzie znajduje się obecnie głowa państwa.

Władze charkowskiego lotniska, cytowane przez "Ukraińską Prawdę" informowały zaś, że prezydencki samolot w Charkowie w piątek nie wylądował.

Agencja UNIAN donosiła z kolei w sobotnie popołudnie, że samolot z Janukowyczem jednak lądował w Charkowie. Tyle że nie na głównym lotnisku, a na lotnisku miejscowych zakładów przemysłu lotniczego.

W końcu w sobotę wyemitowano wywiad z prezydentem, który sam mówi: - Przyjechałem do Charkowa wczoraj (w piątek - red.).

Donieck, czyli nowy trop

Już po tym wywiadzie, nowy szef parlamentu Ołeksandr Turczynow, cytowany przez Interfax-Ukraina stwierdził w sobotę, że Janukowycz usiłował uciec samolotem do Rosji i obecnie przebywa w obwodzie donieckim, na południowym wschodzie kraju.

- Próbował wejść do samolotu lecącego do Rosji, ale powstrzymali go funkcjonariusze straży granicznej - dodał.

Późnym wieczorem w sobotę Państwowa Służba Graniczna Ukrainy poinformowała, że pogranicznicy nie pozwolili wylecieć z Doniecka samolotowi czarterowemu z Wiktorem Janukowyczem na pokładzie. - Dzisiaj z lotniska w Doniecku próbował wystartować czarterowy samolot bez odpowiednich dokumentów wymaganych do przekroczenia granicy - powiedział agencji Interfax-Ukraina rzecznik służby granicznej Sierhij Astachow. Według pograniczników na pokładzie maszyny znajdował się Janukowycz. Służby graniczne nie potrafią powiedzieć jednak, dokąd zamierzał on wylecieć, ponieważ rejs ten nie był zgłoszony.

Ewakuacja?

Jak informowały ukraińskie media, razem z prezydentem z Kijowa odleciał też w piątek przewodniczący Rady Najwyższej, Wołodymyr Rybak, szef administracji prezydenckiej Andriej Klujew oraz biznesmen i deputowany do parlamentu Wadym Nowinski, który należy do najbliższego kręgu osób związanych z Janukowyczem.

"Dzerkało Tyżnia" podało już w piątkowy wieczór, że załoga samolotu prezydenckiego zgłosiła rejs na trasie Kijów-Charków-Mariupol (południowa Ukraina)-Rosyjska Federacja, "jednak trasa ta może być korygowana". Media sugerowały w związku z tym, że ukraiński prezydent być może planował ucieczkę.

Według portalu glavcom.ua Janukowycz polecił wywieźć cenne przedmioty z gmachu administracji prezydenckiej oraz z jego prywatnej rezydencji.

Podpisali porozumienie

Janukowycz i opozycja przy pośrednictwie szefów dyplomacji Polski, Niemiec i Francji, zawarli w piątek porozumienie w sprawie wyjścia z kryzysu, przewidujące m. in. wcześniejsze wybory prezydenckie oraz powołanie nowego rządu koalicyjnego w ciągu 10 dni. Parlament przywrócił konstytucję z 2004 r., dzięki której Ukraina stała się ponownie republiką parlamentarno-prezydencką oraz przyjął ustawę umożliwiającą zwolnienie z więzienia b. premier Julii Tymoszenko. Kolejnym krokiem ma być opracowanie nowej konstytucji, która "zrównoważy kompetencje prezydenta, rządu i parlamentu"; reforma konstytucyjna ma być zakończona we wrześniu 2014 r.

Jacek Czaputowicz o szczycie czwórki normandzkiej w Paryżutvn24
wideo 2/35

Autor: db//gak,mtom/kdj / Źródło: ZN.UA, pravda.com.ua, lb.ua, tvn24.pl

Tagi:
Raporty: