Jakie jest ryzyko dla NATO, jeśli wojna miałaby się przedłużać? Szef Sojuszu odpowiada

Autor:
akw\mtom
Źródło:
TVN24, PAP
Stoltenberg: jeśli wojna będzie się przedłużać, to ryzyko przede wszystko jest ryzykiem dla Ukrainy (wypowiedź z 7.04.2022)
Stoltenberg: jeśli wojna będzie się przedłużać, to ryzyko przede wszystko jest ryzykiem dla Ukrainy (wypowiedź z 7.04.2022)NATO
wideo 2/3
NATOStoltenberg: jeśli wojna będzie się przedłużać, to ryzyko przede wszystko jest ryzykiem dla Ukrainy

Jeśli wojna będzie się przedłużać, to ryzyko przede wszystkim jest dla Ukrainy, dla jej ludzi - zwracał uwagę szef NATO Jens Stoltenberg, odpowiadając na pytanie, co przedłużająca się wojna może oznaczać dla Sojuszu. - Tak długo jak wojna trwa, istnieje ryzyko eskalacji poza teren Ukrainy - dodawał. Na osobnej konferencji wypowiadał się szef MSZ Ukrainy. - Wy zapewniacie nam wszystko, co nam potrzebne, zaś my będziemy walczyć o bezpieczeństwo nasze, ale także i wasze, żeby Putin nie miał szansy sprawdzić tego, czy artykuł piąty Traktatu Północnoatlantyckiego zadziała - mówił Dmytro Kułeba.

Trwa drugi dzień spotkania ministrów spraw zagranicznych NATO w Brukseli. Sekretarz generalny Sojuszu zapowiadał, że ministrowie zajmą się potrzebą zwiększenia liczby systemów obrony powietrznej, broni przeciwpancernej, lżejszej, ale też cięższej broni oraz wielu innych rodzajów wsparcia dla Ukraińców.

O zwiększenie dostaw broni apelował dziś szef MSZ Ukrainy Dmytro Kułeba, który wypowiadał się na briefingu razem ze Stoltenbergiem.

Stoltenberg krótko przed godziną 16 ponownie wyszedł na konferencję, gdzie rozmawiał z dziennikarzami. - Sojusznicy w pełni potępiają mordy na cywilach, które widzieliśmy w Buczy oraz innych miastach niedawno wyzwolonych spod kontroli Rosji. Wszystkie fakty muszą być ustalone, a wszyscy odpowiedzialni za te okrucieństwa muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności. Sojusznicy wspierają wysiłki na rzecz otworzenia śledztwa - oświadczył. 

Stoltenberg relacjonował, że Kułeba podziękował ministrom za ich wsparcie. - Sojusznicy robią bardzo dużo, są gotowi zrobić jeszcze więcej teraz oraz krótko- i średnioterminowo, aby wspierać Ukraińców w obronie ich domów, kraju i odrzucić siły napastnika - opisał. 

Przekazał dalej, że członkowie NATO uzgodnili, że zrobią więcej, aby pomóc innym partnerom i wzmocnić ich zdolność do samoobrony, w tym Gruzji oraz Bośni i Hercegowinie.

Stoltenberg poruszył też kwestię Chin. - Widzieliśmy, że Chiny nie chcą potępiać rosyjskiej agresji. Pekin przyłączył się do Moskwy, kwestionując prawo narodów do wyboru własnej drogi. To dla nas wszystkich poważne wyzwanie. A to sprawia, że jeszcze ważniejsze jest, abyśmy wspólnie bronili naszych wartości - skomentował.

- Sankcje wprowadzone przez członków NATO i naszych partnerów są bezprecedensowe i niszczą machinę wojenną prezydenta Putina. Musimy kontynuować skoordynowaną presję, aby pomóc zakończyć tę bezsensowną wojnę - podsumował. Zapowiedział, że koncepcja strategiczna zostanie ukończona przed czerwcowym szczytem NATO w Madrycie.

Dziennikarka włoskiego nadawcy RAI zapytała sekretarza o to, jakie jest ryzyko dla NATO, jeśli wojna miałaby się przedłużać. To nawiązanie do wczorajszego oświadczenia Stoltenberga, który ostrzegł, że czeka nas długotrwały konflikt na Ukrainie.

- Jeśli wojna będzie się przedłużać, to ryzyko przede wszystko jest ryzykiem dla Ukrainy, dla jej ludzi, którzy będą cierpieć i którzy będą doświadczać jeszcze więcej zniszczeń i śmierci. To przede wszystkim tragedia dla nich - odpowiedział.

Mówił przy tym, że "to odpowiedzialność Putina, aby tę wojnę zakończyć, aby wycofać swoich żołnierzy". - Tak długo jak ta wojna trwa, istnieje ryzyko eskalacji poza teren Ukrainy. Na tym koncentruje się NATO: aby zapobiec tej eskalacji - dodał.

Kułeba: propozycja Ukrainy jest prosta

Na osobnej konferencji wypowiadał się także szef ukraińskiej dyplomacji.

- Przyjechałem tutaj z bardzo prostym przesłaniem. Miałem tylko trzy punkty w moim planie dnia: broń, broń, broń. Aby wygrać wojnę, potrzebna jest przede wszystkim broń - oświadczył Dmytro Kułeba. - Walka przeciwko rosyjskim samolotom, czołgom, żołnierzom w Ukrainie sprawia, że bronimy nie tylko siebie, ale również walczymy o bezpieczeństwo członków NATO, wszystkich sojuszników - dodał.

- To, co proponuje Ukraina, jest proste: wy zapewniacie nam wszystko, co nam potrzebne, zaś my będziemy walczyć o bezpieczeństwo nasze, ale także i wasze, żeby Putin nie miał szansy sprawdzić tego, czy artykuł piąty Traktatu Północnoatlantyckiego zadziała - oświadczył.

Strony zgadzają się, że zbrojna napaść na jedną lub więcej z nich w Europie lub Ameryce Północnej będzie uznana za napaść przeciwko nim wszystkim i dlatego zgadzają się, że jeżeli taka zbrojna napaść nastąpi, to każda z nich, w ramach wykonywania prawa do indywidualnej lub zbiorowej samoobrony, uznanego na mocy artykułu 51 Karty Narodów Zjednoczonych, udzieli pomocy Stronie lub Stronom napadniętym, podejmując niezwłocznie, samodzielnie jak i w porozumieniu z innymi Stronami, działania, jakie uzna za konieczne, łącznie z użyciem siły zbrojnej, w celu przywrócenia i utrzymania bezpieczeństwa obszaru północnoatlantyckiego. (...)

Kułeba stwierdził, że bitwa o Donbas będzie przypominała II wojnę światową, z dużymi operacjami i tysiącami czołgów, samolotów i transporterów opancerzonych. Przekazał również, że wziął udział w spotkaniu ministrów grupy G7, podczas którego rozmawiano o nowych formach wsparcia wojskowego, ekonomicznego i humanitarnego dla Ukrainy.

Władze ukraińskie i zachodnie od kilku dni informują o przegrupowywaniu się sił rosyjskich zaznaczając, że ich celem jest skoncentrowanie się na nowej ofensywie w Donbasie.

Autor:akw\mtom

Źródło: TVN24, PAP

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości