- Myłam balkon i cały czas słyszałam go bawiącego się - opowiada Altinkaya. - Wyszłam na chwilę do łazienki po trochę wody, kiedy usłyszałam jego krzyk. Wybiegłam na balkon i zobaczyłam leżącego na rurach. Wpadłam w panikę i nie pamiętam, co zrobiłam potem - relacjonuje młoda matka.
Cud
Dziecko przeżyło cudem. Plastikowe rury zamortyzowały upadek i chłopiec trafił do szpitala ze złamaną nogą i ręką. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Wypadek chłopca zarejestrowała kamera przemysłowa.
Źródło: Reuters