Szpital w Nowokuźniecku na Syberii poinformował, że od 1 grudnia leczył 32 noworodki na oddziale intensywnej terapii z powodu "poważnych zakażeń wewnątrzmacicznych", w tym 17 w stanie krytycznym. Dziewięcioro z nich zmarło. Sprawa ta była szeroko komentowana przez rosyjskie media - zarówno państwowe, jak i niezależne - a także w mediach społecznościowych.
"Wszystkie noworodki otrzymały opiekę medyczną zgodnie z wytycznymi klinicznymi. Niestety, dziewięcioro noworodków nie przeżyło" – czytamy w oświadczeniu placówki. Jak poinformowano, z nich "nadal przebywa na oddziale intensywnej terapii, a czworo kolejnych zostało przetransportowanych do innego szpitala".
Wszczęto śledztwo
We wtorek służby rosyjskie poinformowały, że wszczęte zostało śledztwo wobec personelu szpitala pod kątem zaniedbania obowiązków. - Ordynator szpitala został zawieszony w obowiązkach na czas trwania dochodzenia - poinformował Ilja Serediuk, gubernator obwodu kemerowskiego, gdzie znajduje się szpital.
Państwowy Komitet Śledczy poinformował, że przesłuchano personel, zabezpieczono dokumentację medyczną i przeprowadzono badania kryminalistyczne w celu ustalenia przyczyny śmierci noworodków.
Placówka przekazała z kolei na swojej stronie internetowej, że do odwołania wstrzymała nowe przyjęcia. Jako przyczynę oficjalnie podano nadmierną liczbę przypadków infekcji dróg oddechowych.
Autorka/Autor: mgk/akr
Źródło: Reuters
Źródło zdjęcia głównego: Reuters