Podróżny został wytypowany do kontroli przez funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie. Na Lotnisko Chopina przyleciał z Seszeli, po drodze miał przesiadkę w Abu Zabi. Zamierzał przekroczyć granicę korytarzem "Zielona linia - nic do zgłoszenia".
"W jego bagażu funkcjonariusze znaleźli 361 fragmentów wapiennych szkieletów koralowców o wadze prawie pięciu kilogramów" - poinformowała KAS w komunikacie.
Mężczyzna opowiedział, że pozbierał kawałki rafy koralowej na plaży i "zabrał je na pamiątkę".
Podróżnemu może grozić kara więzienia
Funkcjonariusze ustalili, że podróżny nie posiadał odpowiednich dokumentów CITES, czyli zezwoleń uprawniających do transportu dzikich zwierząt, roślin i ich fragmentów, zagrożonych wyginięciem.
"Okazy zostały zatrzymane jako dowód rzeczowy w sprawie karnej, którą wszczęto w związku z naruszeniem przepisów ustawy o ochronie przyrody" - podaje KAS.
Zgodnie z przepisami, każdy, kto umyślnie niszczy, uszkadza, przemieszcza, usuwa lub zabiera dziko występujące rośliny, zwierzęta, grzyby, ich siedliska, miejsca rozrodu lub siedliska przyrodnicze, podlega karze pozbawienia wolności, ograniczenia wolności albo grzywny.