Informatorzy Iran International opisali schron jako silnie ufortyfikowany obiekt w stolicy kraju, połączony licznymi tunelami z naziemnymi budynkami ważnymi dla sprawowania władzy i przetrwania reżimu. Pod nieobecność ukrywającego się ajatollaha jego trzeci syn, Masud Chamenei, przejął codzienne zarządzanie biurem ojca i stał się głównym pośrednikiem między nim a irańskim rządem.
Dosłowne zejście irańskiego przywódcy do podziemia dowodzi, że wywiad wojskowy Iranu jako wysoce prawdopodobny uznał potencjalny atak sił Stanów Zjednoczonych, które wciąż gromadzą na Bliskim Wschodzie kolejne okręty, samoloty, czołgi, drony bojowe i żołnierzy - zauważył opozycyjny portal.
USA wielokrotnie groziły Iranowi interwencją zbrojną w związku z brutalnym tłumieniem przez Teheran masowych protestów.
USA gromadzą siły na Bliskim Wschodzie
W sobotę najistotniejsza część tych sił - grupa uderzeniowa lotniskowca Abraham Lincoln, przewożąca około 90 samolotów, znajdowała się na wysokości Zatoki Bengalskiej na Oceanie Indyjskim, zmierzając na zachód w stronę Morza Arabskiego. Lotniskowcowi towarzyszą trzy niszczyciele rakietowe typu Arleigh Burke, zdolne do przenoszenia pocisków Tomahawk i myśliwców F-35C.
Do amerykańskich baz na Bliskim Wschodzie już 18 stycznia dotarło kolejnych 5,7 tys. żołnierzy i myśliwce F-15E Strike Eagle - poinformowało Centralne Dowództwo USA (CENTCOM) we wpisie na X. "Co najmniej 132 tys. ton sprzętu wojskowego płynie w kierunku Bliskiego Wschodu" - spuentował w piątek działania amerykańskich sił zbrojnych dziennik "New York Post".
Koncentracja na Bliskim Wschodzie wojsk Stanów Zjednoczonych jest odpowiedzią na represje reżimu irańskiego wobec uczestników trwających od kilku tygodni demonstracji. Protestują oni przeciwko surowym warunkom gospodarczym. Według ekspertów ONZ ds. praw człowieka, zginęło w nich już nawet 20 tys. protestujących.
Groźby Trumpa i odpowiedź Iranu
Trump podkreśla, że koncentracja amerykańskich wojsk w pobliżu Iranu to przestroga dla Teheranu przed dalszym brutalnym dławieniem antyrządowych protestów oraz próbą wznowienia programu nuklearnego.
W czerwcu ubiegłego roku amerykańskie lotnictwo wsparło Izrael w bombardowaniu obiektów nuklearnych w Iranie. W efekcie zasadnicza część irańskiego przemysłu jądrowego została zniszczona.
W ogłoszonej w piątek Strategii Obrony Narodowej amerykański Pentagon podkreślił, że "chociaż Iran poniósł w ostatnich miesiącach poważne porażki, wydaje się, że jest zdecydowany na odbudowę swoich konwencjonalnych sił zbrojnych", a władze w Teheranie "pozostawiają otwartą możliwość podjęcia kolejnej próby uzyskania broni jądrowej".
Irański reżim nie pozostawia bez odpowiedzi gróźb użycia siły przez USA. Wysoki rangą przedstawiciel władz Iranu powiedział w sobotę, że jego kraj potraktuje każdy atak jako "wojnę totalną przeciwko nam" – poinformował Reuters.
Rozmówca wyraził nadzieję, że zmierzająca w stronę Iranu duża liczba amerykańskich okrętów wojennych "nie ma na celu prawdziwej konfrontacji". Zapewnił zarazem, że wojsko irańskie "jest gotowe na najgorszy scenariusz. Dlatego w Iranie wszyscy są w stanie najwyższej gotowości".
Autorka/Autor: os
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: IRAN'S SUPREME LEADER OFFICE