Były nauczyciel i fotograf oskarżony o pedofilię

Prokuratorzy w Gdańsku i Siedlcach postawili zarzuty
Prokurator Andrzej Bogacz skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko Robertowi S.
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Darek Delmanowicz/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Nawet 15 lat więzienia - taka kara grozi 48-latkowi oskarżonemu o pedofilię. Były nauczyciel i fotograf odpowie przed sądem za 15 czynów zabronionych. Według śledczych miał skrzywdzić osiem dziewcząt.

Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i chciałbyś uzyskać poradę lub wsparcie, tutaj znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na numer 997 lub 112.

Koniec śledztwa gorzowskiej prokuratury w sprawie byłego nauczyciela i fotografa Roberta S.

- Skierowałem do Sądu Rejonowego akt oskarżenia, oskarżając Roberta S. o 15 czynów zabronionych - spośród nich 13 ma podłoże seksualne. Są to inne czynności seksualne z wykorzystaniem małoletnich jak również usiłowania zgwałcenia - powiedział prowadzący tę sprawę prokurator Andrzej Bogacz.

Robert S. odpowie przed sądem również za prezentowanie małoletnim treści pornograficznych - powiedziała w środę Mariola Wojciechowska-Grześkowiak, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim. Oskarżony nie przyznał się do popełnienia zarzuconych mu czynów i skorzystał z prawa do odmowy złożenia wyjaśnień. Nie był dotychczas karany. Przed sądem będzie odpowiadał z aresztu.

Skrzywdził osiem dziewcząt

Z ustaleń śledztwa wynika, że do zarzuconych S. przestępstw miało dojść w latach 2014–2025, m.in. na terenie Gorzowa Wielkopolskiego i powiecie międzyrzeckim, kiedy pracował jako nauczyciel w szkole podstawowej, był także instruktorem nauki jazdy oraz amatorsko zajmował się organizowaniem sesji fotograficznych.

Według śledczych w sesjach zdjęciowych uczestniczyły najczęściej młode kobiety oraz dzieci. S. nawiązywał z nimi kontakt za pośrednictwem portali społecznościowych, oferując bezpłatne sesje fotograficzne, a także prosząc swoje modelki o ułatwienie kontaktu z ich koleżankami. Niektóre zdjęcia były publikowane na stronach internetowych.

Najpierw były komplementy i "oswajanie"

Zdaniem śledczych oskarżony miał działać według ściśle określonego mechanizmu psychologicznego - określonego jako child grooming. Poszkodowanych było osiem dziewcząt - poniżej 15. roku życia i w wieku między 15 a 18 lat.

- Działalność przestępcza oskarżonego miała charakter groomingu, czyli oswajania dzieci, nawiązywania z nimi kontaktu po to, żeby wykorzystać je w przyszłości seksualnie. I chodzi tutaj nie tylko o zgwałcenia, czy sam kontakt fizyczny, ale też nakłanianie do pornografii czy też wytwarzanie zdjęć o charakterze pornograficznym - tłumaczył prokurator Bogacz.

Robert S. manipulował nastolatkami poprzez komplementy, podkreślanie ich atutów fizycznych oraz skupianie uwagi na ich wyglądzie. Jak wskazują śledczy na ofiary miał wybierać małoletnie zmagające się z problemami rodzinnymi, niepewne siebie lub potrzebujące wsparcia finansowego. - W zamian za wspólnie spędzany czas oskarżony finansował małoletnim wyjścia do restauracji, kin, organizował warsztaty fotograficzne, kupował odzież, w tym bieliznę, przekazywał pieniądze, oferował dostęp do konta bankowego, a także udostępniał alkohol. Po uzyskaniu zaufania i uzależnieniu emocjonalnym wykorzystywał uległość pokrzywdzonych, dążąc do relacji o charakterze fizycznym - wyjaśniła rzeczniczka gorzowskiej prokuratury Mariola Wojciechowska-Grześkowiak.

Do odrębnego postępowania prokurator wyłączył wątek dotyczący posiadania przez oskarżonego treści pornograficznych z udziałem małoletnich.

Źródło: PAP, TVN24
Czytaj także: