Pracownik humanitarny Mohammed al-Wahidi zginął w izraelskim ataku w Strefie Gazy

Mohammed al-Wahidi zginął w izraelskim nalocie
Organizował w Strefie Gazy publiczne transmisje meczów mundialu. Zginął w ataku Izraela
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Reuters
Przez dziewięć miesięcy Izrael zabił ponad tysiąc osób w Strefie Gazy. Mimo rozejmu. Choć IDF utrzymuje, że zwalcza terrorystów Hamasu, to Palestyńczycy mają kolejny dowód na to, że ofiarą może być każdy.

Ta śmierć odbiła się szerokim echem daleko poza Strefą Gazy, piszą o niej media na całym świecie. Mohammed al-Wahidi zginął w izraelskim nalocie. Był pracownikiem humanitarnym i fanem piłki nożnej. Dzięki niemu mieszkańcy Strefy Gazy mogli wspólnie oglądać mecze mistrzostw świata.

Mohammed al-Wahidi zginął w izraelskim nalocie
Mohammed al-Wahidi zginął w izraelskim nalocie
Źródło zdjęcia: Reuters

Izraelska rakieta uderzyła w taksówkę, którą - według jego syna - mężczyzna jechał do przyjaciela, by obejrzeć mecz Egiptu z Argentyną. Jego rodzina mówi, że zawsze trzymał się z dala od polityki i chciał tylko pomagać potrzebującym.

Organizował publiczne transmisje meczów mundialu

Mohammed al-Wahidi był dyrektorem Egipskiej Instytucji Humanitarnej działającej na terenie Strefy Gazy.

- Mój ojciec współpracował z Komitetem Egipskim na rzecz Gazy, aby pomagać potrzebującym i przesiedleńcom. Wychodził wcześnie rano, a kiedy wracał, obwinialiśmy go, że pracuje pod zbyt wielką presją. Mówiliśmy: "Za dużo od siebie wymagasz", a on odpowiadał: "Pomagam ludziom" - powiedział syn zabitego, Fawaz al-Wahidi.

Mężczyzna zasłynął organizowaniem na gruzach Gazy publicznych meczów mistrzostw świata w piłce nożnej. W jego zamyśle miały przynieść tysiącom Palestyńczykom odrobinę radości i zapomnienia.

Mohammed al-Wahidi organizował w Strefie Gazy publiczne transmisje meczów mundialu
Mohammed al-Wahidi organizował w Strefie Gazy publiczne transmisje meczów mundialu
Źródło zdjęcia: Reuters

Prawdziwym świętem był wtorkowy mecz Egiptu z Argentyną. Palestyńczycy traktują egipską drużynę narodową jak swoją własną. - Egipt wspierał sprawę palestyńską od początku wojny, a nawet przed jej rozpoczęciem - wyjaśniła mieszkanka Strefy Gazy Wissam Saeed. - Zostaliśmy wychowani w miłości do Egiptu i od najmłodszych lat kibicujemy egipskiej reprezentacji - dodała.

Ahmed Miqdad stwierdził, że "Egipt jest matką wszystkich krajów arabskich" i "współczuciem, które zaznali". - Jako pierwszy dostarczył pomoc do Strefy Gazy. Egipt trzymał nas za rękę i pocieszał, odczuł nasz ból i pomagał w ewakuacji naszych pacjentów - dodał.

Rodzina zabitego domaga się interwencji Egiptu

Egipt po dramatycznej końcówce meczu przegrał. Potem przyszła kolejna rozpacz - śmierć Mohammeda al-Wahidiego. Jego rodzina domaga się sprawiedliwości i interwencji Egiptu na szczeblu międzynarodowym.

- Ten atak był wymierzony w jednego z liderów działalności humanitarnej, w związku z jego współpracą z Komitetem Egipskim. Dlatego apelujemy do prezydenta Egiptu as-Sisiego o wniesienie sprawy do Międzynarodowej Rady Praw Człowieka i wszystkich forów międzynarodowych w celu ścigania i osądzenia osób, które dopuściły się tej zbrodni - powiedział kuzyn zabitego Nashaat al-Wahidi.

Izrael twierdzi, że Mohammed al-Wahidi nie był celem ataku, miał nim być niewskazany z imienia i nazwiska bojownik Hamasu. W wybuchu rakiety zginęły jeszcze trzy osoby, w tym dwaj chłopcy w wieku ośmiu i dziesięciu lat.

Źródło: TVN24
Czytaj także: