Na minutę Warszawa się zatrzymała

Wybiła godzina "W"
Godzina "W" w 82. rocznicę Powstania Warszawskiego
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Leszek Szymański / PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Warszawa, jak co roku, zatrzymała się na minutę, aby oddać hołd uczestnikom Powstania Warszawskiego i upamiętnić poległych. Punktualnie o godzinie 17 rozległo się wycie syren i bicie dzwonów. Na na niebie pojawił się symbol Polski Walczącej. Chwilę później słychać było okrzyki "Cześć i chwała bohaterom!".

Stolica, zgodnie z tradycją, upamiętniła godzinę "W", czyli moment wybuchu Powstania Warszawskiego 1 sierpnia 1944 roku. To jedna z najbardziej symbolicznych chwil podczas obchodów. Co roku, w ten jeden dzień o godzinie 17 w całym mieście zamiera ruch uliczny. Zatrzymują się tramwaje, autobusy i auta osobowe. Przechodnie przystają na chodnikach lub gromadzą się wcześniej w miejscach pamięci. O 17 uruchamiane są syreny alarmowe, biją też kościelne dzwony. Hołd powstańcom oddają też strażacy, policjanci i medycy, włączając syreny w swoich pojazdach.

W sobotę wiele osób wybrało się na Plac Zamkowy, Plac Krasińskich czy Powązki Wojskowe, gdzie leżą polegli w powstaniu. Część Warszawiaków miało przypięte okolicznościowe biało-czerwone kotyliony z symbolem Polski Walczącej, które rozdawali wolontariusze z Muzeum Powstania Warszawskiego.

Jak co roku tłum zebrał się na rondzie Dmowskiego, skąd wyrusza Marsz Powstania Warszawskiego. Chwilę po ustaniu dźwięków syren, rozbrzmiały okrzyki "Cześć i chwała bohaterom!". Okolicę spowił biało-czerwony dym z rac, do którego dołożyli dym z opon motocykliści, którzy corocznie spotykają się w tym miejscu. Już przed godziną W było tam tyle osób, że zablokowany został ruch tramwajowy, a potem autobusowy w Alejach Jerozolimskich.

Zgromadzeni trzymali w rękach biało-czerwone flagi, niektóre z nich z wrysowaną kotwicą Polski Walczącej. Widać też m.in. transparenty z wizerunkami podpor. Witolda Janiszewskiego "Withal", płk. Henryka Leliwa-Roycewicza "Leliwa", gen. Janusza Brochwicza-Lewińskiego "Gryf", a także transparenty z napisami Bóg, Honor, Ojczyzna.

Biało-czerwone flagi i symbol Polski Walczącej

Na budynku PAST-y powiewały biało-czerwone flagi z symbolem Polski Walczącej. Tego dnia jest on widoczny w wielu miejscach. Zebrani na Placu Zamkowym sami ustawili się tak, aby utworzyć kotwicę z wpisanych w siebie liter P i W.

Symbol z dymu pojawił się też na warszawskim niebie. Wykonali go piloci Aeroklubu Warszawskiego i Polskiego. Chwilę później nad miastem przeleciał samolot holujący baner z napisem "Pamiętamy 1944".

Samolot z napisem "Pamiętamy 1944"
Samolot z napisem "Pamiętamy 1944"
Źródło zdjęcia: Paweł Supernak / PAP

Godzina "W" można też było upamiętnić nad Wisłą. Na wodzie pojawiły się promy Warszawskich Linii Turystycznych oraz łodzie prywatnych osób i przewoźników, przybrane biało-czerwonymi flagami.

Minuta ciszy dla poległych

Chwilę po godzinie 17 rozpoczęła się uroczystość na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach przy pomniku Gloria Victis (Polegli Niepokonani). Zgromadzeni na nekropolii minutą ciszy uczcili pamięć ofiar zrywu, odśpiewali Mazurka Dąbrowskiego, wysłuchali też hejnału warszawskiego.

Biskup polowy Wojska Polskiego Wiesław Lechowicz odmówił modlitwę w intencji poległych powstańców. Dla uczczenia 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego oddano także salwę honorową.

W uroczystości uczestniczyli prezydent RP Karol Nawrocki, marszałek Sejmu Monika Wielichowska, marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska, wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Uroczystość 1 sierpnia na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach
Uroczystość 1 sierpnia na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach
Źródło zdjęcia: Przemysław Piątkowski / PAP

82 lata temu wybuchło Powstanie Warszawskie

Powstanie Warszawskie, które wybuchło 1 sierpnia 1944 roku o godzinie 17, było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. Do walki w stolicy przystąpiło 40-50 tysięcy powstańców. Powstanie planowane na kilka dni, trwało ponad dwa miesiące.

W czasie walk w Warszawie zginęło około 18 tysięcy powstańców, a 25 tysięcy zostało rannych. Straty wśród ludności cywilnej były ogromne i wynosiły około 180 tysięcy osób. Pozostałych przy życiu mieszkańców Warszawy - około 500 tysięcy osób - wypędzono z miasta, które po powstaniu Niemcy zaczęli systematycznie burzyć.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: