Świat

"Poparcie dla Piratów rośnie jak popularność NSDAP"

Świat

martindelius.de/wikipedia.orgMartin Delius przeprosił już za swoje słowa

"Poparcie dla Partii Piratów rośnie tak gwałtownie, jak popularność NSDAP między 1928 a 1933 rokiem" - powiedział szef frakcji Partii Piratów w berlińskiej Izbie Deputowanych Martin Delius.

Słowa padły w rozmowie ze "Spieglem". We wpisie na swoim blogu Delius przyznał potem, że porównanie to było niefortunne. Podkreślił, że nie chodziło mu o podobieństwa merytoryczne ani historyczne między Piratami a Narodowosocjalistyczną Niemiecką Partią Robotników. "Wszystkich Piratów i ich zwolenników przepraszam za to porównanie i jego konsekwencje" - napisał Delius.

Wszystkich Piratów i ich zwolenników przepraszam za to porównanie i jego konsekwencje. Martin Delius

Skrajnie prawicowi działacze?

Niemieckim Piratom zarzucono w minionych dniach, że tolerują w swoich szeregach osoby o skrajnie prawicowych przekonaniach. Kontrowersje wywołała w zeszłym tygodniu decyzja sądu rozjemczego ugrupowania, który z powodu przeszkód formalnych nie wykluczył z partii działacza obwiniającego Polskę za wybuch II wojny światowej.

"Jeżeli Polska wypowiedziała Niemcom wojnę (a uczyniła to, ogłaszając powszechną mobilizację), to Niemcy miały wszelkie prawo do ataku" - napisał w 2008 r. Pirat Bodo Thiesen na forum w internecie.

Bronił też kwestionującego Holokaust publicysty Germara Rudolfa, a także miał stwierdzić, że w wyniku działań Bundeswehry w Afganistanie zginęło więcej osób niż w wyniku mordów popełnionych przez neonazistów.

Nieodniosobniony przypadek

Według niemieckich mediów sprawa Thiesena nie jest odosobnionym przypadkiem w Partii Piratów. W zeszłym tygodniu Centralna Rada Żydów w Niemczech wezwała to ugrupowanie do bardziej konsekwentnej walki ze skrajnie prawicowymi tendencjami w partyjnych szeregach. Będzie to też jeden z głównych tematów dyskusji na konwencji Partii Piratów, która odbędzie się w przyszły weekend.

O istniejącej od 2006 roku Partii Piratów zrobiło się głośno, gdy we wrześniu ubiegłego roku weszła ona z blisko 9-proc. poparciem do parlamentu kraju związkowego Berlina. W marcu Piraci zdobyli 7,4 procent w wyborach parlamentarnych w Saarze. W rankingu największych partii w skali całego kraju Piraci awansowali w kwietniu z 12-proc. poparciem na trzecie miejsce.

Głównym postulatem ugrupowania jest swoboda korzystania z internetu i osłabienie ochrony własności intelektualnej. Piraci walczą także o większą przejrzystość polityki i zaangażowanie społeczne. Ale stawiają też takie kontrowersyjne postulaty, jak minimalny dochód podstawowy dla każdego obywatela czy likwidacja biletów komunikacji miejskiej. Pozostałe partie krytykują Piratów za brak spójnego programu i zarzucają im populizm.

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: martindelius.de/wikipedia.org