Po co szef CIA poleciał do Moskwy? To możliwe cele wizyty

samolot
Korespondent "Faktów" TVN Marcin Wrona o doniesieniach na temat wizyty szefa CIA w Moskwie
Źródło zdj. gł.: Reuters
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Ostrzeżenie Rosji przed prowokacją wobec NATO, wojna w Iranie, a może zapobieżenie dalszej eskalacji wojny w Ukrainie? Trwają spekulacje odnośnie celu wizyty w Moskwie szefa CIA Johna Ratcliffe'a. Podróż ta owiana jest tajemnicą i wciąż nie została oficjalnie potwierdzona. W Rosji szef CIA miał spędzić cztery godziny.

Jak zaznaczył "Wall Street Journal", choć wciąż nie ma oficjalnego potwierdzenia i szczegółów dotyczących celu podróży, to do niecodziennej wizyty szefa służby wywiadowczej doszło na tle doniesień o przygotowaniach do rosyjskiej mobilizacji oraz planach prowokacji lub przetestowania NATO.

Według cytowanej przez gazetę Beth Sanner, byłej wysokiej rangą urzędniczki w wywiadzie USA, wizyta mogła służyć ostrzeżeniu Rosji przed podjęciem takich kroków. Dodała jednak, że tematem mogła być też wojna w Iranie. W poniedziałek administracja USA ostrzegła państwa wspierające Iran - a takim jest Rosja - o narażeniu na sankcje USA.

John Ratcliffe
John Ratcliffe
Źródło zdjęcia: Will Oliver/EPA/PAP

Pułkownik Andrzej Derlatka: takie kontakty nie są czymś niezwykłym

O to, co może oznaczać wizyta dyrektora CIA w Moskwie pytany był w TVN24 BiS pułkownik Andrzej Derlatka, były pełniący obowiązki szefa Agencji Wywiadu. - Oznacza przekazanie informacji, które normalnymi kanałami dyplomatycznymi nie są przekazywane z różnych względów, przede wszystkim z uwagi na czas, ponieważ kanały dyplomatyczne niestety są dosyć wolne i są mocno sformalizowane - tłumaczył w rozmowie z Michałem Sznajderem.

Derlatka zaznaczył, że "kontakty bezpośrednio do najwyższym szczeblu, w tym przypadku jest to szef CIA, nie są czymś niezwykłym". - Kanały służb specjalnych są najszybsze. Informacje wywiadowcze od służb specjalnych docierają bezpośrednio na biurko najważniejszych decydentów w państwach. To było stosowane, jest stosowane i będzie stosowane, to jest normalna procedura - mówił.

- Są jakieś rzeczy, które leżą na sercu Amerykanom i mogą w ten sposób dać mocny przekaz Rosjanom - stwierdził. Jego zdaniem w grę może wchodzić "sprawa jakiejś eskalacji rosyjskiej". - Może to oznaczać po prostu próbę powstrzymania Rosjan przed dalszą eskalacją tej wojny - powiedział.

Derlatka: takie kontakty nie są czymś niezwykłym
Źródło: TVN24 BiS

Szef CIA w Rosji. Nie ma oficjalnego potwierdzenia

Z misją ostrzeżenia Władimira Putina do Moskwy w 2021 roku przyleciał ostatni szef CIA, który odwiedził Rosję, Bill Burns. Burns relacjonował później, że przekazał Putinowi, że USA znają plany rosyjskiej inwazji na Ukrainę i ostrzegał go przed potencjalnymi konsekwencjami.

Telewizja CBS, która pierwsza podała informacje o wizycie szefa CIA, również podkreśla, że ostatnie oceny amerykańskiego wywiadu wskazują, że kalkulacje Putina mogą ulegać zmianie i może on być bardziej skłonny do prowokacji przeciwko NATO, w tym działań pod progiem otwartych działań zbrojnych. Miałoby to na celu przetestowanie reakcji Sojuszu i administracji Donalda Trumpa.

W ostatnich miesiącach o możliwych rosyjskich prowokacjach otwarcie mówił szereg polityków, w tym przedstawiciele polskiego rządu i państw bałtyckich.

Ratcliffe miał we wtorek przylecieć do Moskwy na pokładzie wojskowego samolotu transportowego C-17 Globemaster, lądując wcześniej w Rydze. Według danych dostępnych z otwartych źródeł, jego samolot odleciał z Moskwy po około czterech godzinach. Ani władze USA, ani Rosji nie potwierdziły jednak oficjalnie wizyty urzędnika.

Źródło: PAP, TVN24 BiS
Czytaj także: