Świat

"Płytkie i tchórzliwe" zachowanie Seulu. Pjongjang radzi "dyskrecję w słowach i czynach"

Świat


Korei Północnej nie podoba się ton, w jakim Seul określa niedawne porozumienie mające zakończyć kolejny nerwowy etap w stosunkach między obu krajami.

Relacje między państwami koreańskimi pogorszyły się po incydencie z początku sierpnia, w którym ciężko ranni zostali dwaj południowokoreańscy żołnierze. Władze w Seulu oskarżały wojska północnokoreańskie o podłożenie min, które raniły wojskowych na rutynowym patrolu.

W reakcji na ten incydent strona południowokoreańska wznowiła nadawanie propagandy przez głośniki, a Pjongjang ogłosił "quasi-stan wojny" przy granicy z Południem.

W ubiegłym tygodniu Pjongjang i Seul zawarły porozumienie kończące najnowszy kryzys - Pjongjang wyraził żal z powodu wybuchu min, a Seul zaprzestał nadawania propagandy z głośników. Obie strony zapowiedziały także kolejne rozmowy "na wiele tematów", dając nadzieję na poprawę stosunków.

Pjongjang obrażony

Korea Północna uważa jednak, że Seul obnosi się ze zwycięstwem negocjacyjnym, podczas gdy "nic nie jest bardziej płytkie i tchórzliwe, niż opisywanie wspólnego oświadczenia uzgodnionego wspólnie przez Północ i Południe jako zwycięstwa jednej strony".

Pjongjang poradził też Seulowi, by był bardziej "dyskretny w słowach i czynach". Ponadto Koreańczykom z Północy nie podoba się, że, mówiąc o porozumieniu, Koreańczycy z Południa twierdzą, że usłyszeli przeprosiny za wybuch miny. Tymczasem Pjongjang upiera się przy sformułowaniu "żal".

"Mówiąc w skrócie, "żal" to nic więcej jak wyrażenie: przykro mi z powodu tego, przez co przeszliście" - napisał w oświadczeniu Pjongjang, podkreślając, że wybuch miny w strefie zdemilitaryzowanej oddzielającej oba państwa "to tylko wypadek typu, który zdarza się zbyt często".

"Nie czas na dyskusję"

W odpowiedzi na komunikat Pjongjangu rzeczniczka odpowiedzialnego za kontakty z Północą południowokoreańskiego Ministerstwa Zjednoczenia odparła, że "nie czas teraz, by spierać się, co jest dobrego a co złego w porozumieniu.

Oba państwa koreańskie formalnie pozostają w stanie wojny, ponieważ konflikt zbrojny z lat 1950-1953 zakończył się rozejmem, a nie układem pokojowym.

Autor: mtom / Źródło: reuters, pap