Ponad 60 kierowców zabitych w Peru. Gangi terroryzują transport

Peruwiański autobus (zdjęcie poglądowe)
Protesty peruwiańskiego związku zawodowego kierowców autobusów (nagranie ze stycznia 2026)
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Jorge Cerdan/Bloomberg/Getty Images
Peru zmaga się z falą przemocy w transporcie miejskim. Według danych służb, w kraju od początku roku zginęło ponad 60 kierowców autobusów miejskich. Komendant główny policji określił ten niepokojący trend jako "codzienną walkę".

W napadach na autobusy miejskie w Peru od początku bieżącego roku zginęło 64 kierowców - poinformowała policja, cytowana przez peruwiański portal RPP. Za falą przemocy stoją lokalne gangi, które poprzez ataki i zastraszanie wymuszają haracze na firmach transportowych. Liczba ataków przekroczyła już 95. Obejmują one zarówno eksplozje, jak i inne formy przemocy. - To nieustanna, codzienna walka - powiedział komendant główny policji Oscar Arriola, cytowany przez RPP.

Arriola dodał, że "większość tych spraw [zabójstw kierowców - red.] została rozwiązana", a sprawcy trafili do więzienia.

Sprawcy ataków nagrywają swoje działania

Jak przekazała policja, w ataki zaangażowani są również cudzoziemcy. We wtorek funkcjonariusze zatrzymali czterech obywateli Wenezueli, prawdopodobnie powiązanych z organizacją przestępczą Los Occidentales.

Transport publiczny należy do sektorów najbardziej dotkniętych działalnością gangów wymuszających haracze, szczególnie w Limie. W ostatnich tygodniach liczba ataków na przewoźników wyraźnie wzrosła - podała agencja EFE, dodając, że sprawcy często nagrywają swoje działania, a następnie publikują nagrania w mediach społecznościowych, by zastraszyć ofiary.

W 2025 roku w Peru zginęło ponad 180 kierowców transportu publicznego - przypomniała organizacja zrzeszająca dziennikarzy śledczych Convoca.

Źródło: PAP
Czytaj także: