Kontrakty terminowe na ropę Brent potaniały w poniedziałek o ok. 4 dolary. (czyli nieco ponad 4 proc.) do niecałych 84 dolarów za baryłkę. Brent był na dobrej drodze do najniższego od 13 lipca zamknięcia notowań, co jednak ostatecznie się nie udało.
Z kolei cena amerykańskiej ropy West Texas Intermediate (WTI) spadła o ok. 4,3 dolara (czyli o ok. 5 proc.) w okolice 80 dol. za baryłkę.
Trump: teraz rozmawiamy z nimi w formie negocjacji
Iran oświadczył w poniedziałek, że nie prowadzi żadnych rozmów ze Stanami Zjednoczonymi i nie planuje żadnych spotkań, zaprzeczając słowom Donalda Trumpa. Amerykański prezydent twierdził wcześniej, że jeszcze tego samego popołudnia mają odbyć się rozmowy, co miało być powodem odstąpienia od planowanych ataków.
W miniony weekend Trump po raz kolejny powtórzył schemat obserwowany w ostatnich pięciu miesiącach: zapowiadał "potężne ataki" na Iran, by w ostatniej chwili z nich zrezygnować.
- Czy wolałbym zawrzeć umowę? Nie zamierzam zabijać ludzi - powiedział Trump w niedzielę na pokładzie Air Force One. - Teraz rozmawiamy z nimi w formie negocjacji. Rozpoczynamy jutro po południu - powiedział, nie podając miejsca ani uczestników takich rozmów.
Iran zaprzecza kolejnym rozmowom
Rzecznik irańskiego MSZ Esmail Baghaei odrzucił te twierdzenia. Podkreślił, że nie trwają żadne negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi i nie zaplanowano żadnych spotkań. Dodał, że Iran nie zamierza w najbliższych dniach przyjmować zagranicznych delegacji ani wysyłać swoich negocjatorów za granicę.
Tymczasem w USA Trump ponownie zaapelował w poniedziałek do koncernów naftowych o obniżenie cen paliw dla amerykańskich konsumentów. Skrytykował przy tym prezesa Chevrona Mike'a Wirtha za to, że nie docenia działań jego administracji na rzecz wsparcia sektora naftowego.
Zmiana kursu statków
Jak przekazał Reuters, sześć supertankowców pływających pod saudyjską banderą zmieniło w ostatnich dniach kurs w Zatoce Adeńskiej i kieruje się w stronę południowej Afryki. Jest to reakcja na groźby wspieranego przez Iran ruchu Huti w Jemenie, który zapowiedział ataki na saudyjską flotę.
W miniony weekend dwa tankowce przewożące saudyjską ropę przepłynęły przez cieśninę Bab al-Mandab, łączącą Morze Czerwone z Zatoką Adeńską. Jednocześnie ruch w cieśninie Ormuz między Iranem a Omanem spowolnił po doniesieniach o atakach na statki handlowe.
>>> Cieśnina Ormuz - najnowsze informacje
Przed rozpoczęciem amerykańskich i izraelskich bombardowań Iranu 28 lutego przez cieśninę Ormuz przechodziło około 20 proc. światowych dostaw ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego (LNG).
W innym regionie Bliskiego Wschodu państwowy iracki koncern paliwowy SOMO zaoferował klientom znaczące rabaty na sierpniowe dostawy ropy Basrah. Ma to zachęcić odbiorców do odbioru ładunków z terminali znajdujących się wewnątrz cieśniny Ormuz - wynika z dokumentu, z którym zapoznał się Reuters.
Najwięksi producenci ropy na świecie
Według amerykańskich danych Rosja była w 2025 roku trzecim największym producentem ropy na świecie po USA i Arabii Saudyjskiej. Kraj należy również do grupy OPEC+, zrzeszającej państwa OPEC i ich sojuszników.
Zakłócenia eksportu z rejonu Zatoki Perskiej, Rosji i Kazachstanu, spowodowane konfliktami w Iranie i Ukrainie, sprawiły, że kolejne miesięczne podwyżki limitów wydobycia przez OPEC+ nie przełożyły się w tym roku na większą podaż ropy na światowym rynku.
W niedzielę OPEC+ zatwierdził zwiększenie limitu wydobycia ropy od września o około 188 tys. baryłek dziennie.