Papież spotkał się z Fidelem

Aktualizacja:

Benedykt XVI w 14 lat po spotkaniu Jana Pawła II z przywódcą rewolucji kubańskiej spotkał się w środę po mszy świętej z 85-letnim Fidelem Castro. Wcześniej w Hawanie mówił o tym, że Kuba i świat potrzebują zmian.

O spotkaniu papieża Benedykta XVI z Fidelem Castro poinformował dziennikarzy rzecznik Watykanu ks. Federico Lombardi. Nastąpiło ono po mszy papieskiej na hawańskim placu Rewolucji. - Papież i Fidel Castro rozmawiali przez pół godziny - poinformował rzecznik, nie dodając innych szczegółów.

Papież i Fidel Castro rozmawiali przez pół godziny. rzecznik watykanu ks. Federico Lombardi

Fidel w związku ze stanem zdrowia przekazał w 2006 r. władzę swemu młodszemu bratu, Raulowi Castro. El Comandante dwukrotnie spotykał się i rozmawiał z Janem Pawłem II. Po raz pierwszy odbyli długą rozmowę w Watykanie w 1996 r. i następnie podczas historycznej podróży papieża Polaka na Kubę - w styczniu 1998 r.

Chociaż Fidel Castro wycofał się w związku z chorobą ze sprawowania władzy, pozostaje na Kubie pierwszoplanową osobistością - podkreślały w rozmowie z dziennikarzami źródła watykańskie, porównując to spotkanie do tego, które Benedykt XVI odbył z byłym kanclerzem Niemiec Helmutem Kohlem podczas podróży do Niemiec we wrześniu ubiegłego roku.

Obecny watykański sekretarz stanu kard. Tarcisio Bertone wspomina, że kiedy przed kilkoma laty odwiedził Kubę i rozmawiał z Fidelem Castro, ten prosił go, aby przekazał Benedyktowi XVI zaproszenie do odwiedzenia jego kraju.

"Na Kubie uczyniono kroki naprzód"

Wcześniej w środę na mszę na placu Rewolucji imienia Jose Marti, w miejscu historycznej mszy odprawionej przez Jana Pawła II w 1998 roku, przybyło 300 tys. osób. Był wśród nich przywódca Kuby Raul Castro.

Należy uznać z radością, że na Kubie uczyniono kroki naprzód, by Kościół pełnił swą niezbywalną posługę w publicznym i otwartym głoszeniu wiary. Jednak konieczna jest kontynuacja i dlatego pragnę zachęcić władze rządzące krajem, by umocniły to, co już osiągnięto, i by podążały drogą autentycznej służby dla dobra wspólnego całego społeczeństwa kubańskiego. Benedykt XVI

W homilii Benedykt XVI apelował o większą wolność dla Kościoła i nawiązał do postępu w jego dialogu z władzami, uczynionego w ciągu ostatnich lat.

- Kościół żyje po to, by umożliwić innym uczestnictwo w jedynej rzeczy, którą posiada i którą jest nikt inny, jak sam Chrystus, nadzieja chwały. By móc wypełniać to zadanie, musi liczyć na zasadniczą wolność religijną, która polega na głoszeniu i celebrowaniu także publicznie wiary i niesieniu orędzia miłości, pojednania i pokoju, jakie Jezus przyniósł na świat - powiedział papież.

Następnie dodał: - Należy uznać z radością, że na Kubie uczyniono kroki naprzód, by Kościół pełnił swą niezbywalną posługę w publicznym i otwartym głoszeniu wiary. Jednak konieczna jest kontynuacja i dlatego pragnę zachęcić władze rządzące krajem, by umocniły to, co już osiągnięto, i by podążały drogą autentycznej służby dla dobra wspólnego całego społeczeństwa kubańskiego.

Zauważył, że prawo do wolności religijnej, zarówno w wymiarze indywidualnym, jak i wspólnotowym, "wyraża jedność osoby ludzkiej, która jest jednocześnie obywatelem i wierzącym".

Nadzieja na "lepszy świat"

Papież położył nacisk na wkład wierzących w budowę społeczeństwa, który - jak mówił - rozbudza nadzieje na "lepszy świat" i "tworzy warunki sprzyjające pokojowi i harmonijnemu rozwojowi" oraz "mocną podstawę gwarancji praw dla następnych pokoleń". Zapewnił, że kiedy Kościół przypomina o prawie do wolności religijnej, nie domaga się żadnych przywilejów.

Benedykt XVI przywołał postać kubańskiego księdza - wychowawcy Felixa Vareli (1788-1853), który - jak powiedział - wskazał drogę przemian społecznych: "kształtować mężnych ludzi, by zbudować naród godny i wolny".

- Kuba i świat potrzebują zmian, ale dojdzie do nich tylko wtedy, gdy każdy będzie zadawał sobie pytanie na temat prawdy i gdy zdecyduje się wejść na drogę miłości, siejąc pojednanie i braterstwo - mówił papież.

"Prawda o człowieku..."

Podkreślił, że Jezus jest Zbawicielem, który "jedyny może pokazać prawdę i dać prawdziwą wolność".

Kuba i świat potrzebują zmian, ale dojdzie do nich tylko wtedy, gdy każdy będzie zadawał sobie pytanie na temat prawdy i gdy zdecyduje się wejść na drogę miłości, siejąc pojednanie i braterstwo. Benedykt XVI

- Prawda o człowieku jest założeniem, którego nie można pominąć, by osiągnąć wolność, bo to w niej odkrywamy fundamenty etyki, z którą wszyscy możemy się zmierzyć i która zawiera jasne i precyzyjne twierdzenia na temat życia i śmierci, obowiązków i praw, małżeństwa, rodziny i społeczeństwa, a w ostatecznym rozrachunku - nienaruszalnej godności istoty ludzkiej - mówił Benedykt XVI.

Dodał, że to "dziedzictwo etyczne może zbliżyć wszystkie kultury, ludy i religie, władze i obywateli oraz obywateli między sobą, a także wierzących w Chrystusa z tymi, którzy w Niego nie wierzą".

"Prawda jest pragnieniem człowieka"

Benedykt XVI przypomniał, że "prawda jest pragnieniem człowieka, a jej poszukiwanie zakłada zawsze korzystanie z prawdziwej wolności".

- Niektórzy, jak Poncjusz Piłat, ironizują na temat możliwości poznania prawdy, głosząc niezdolność człowieka do dotarcia do niej lub negując istnienie prawdy dla wszystkich - mówił.

Papież powiedział, że chrześcijaństwo, uwypuklając wartości, na których opiera się etyka, nie narzuca, ale "proponuje zachętę Chrystusa do tego, by poznać prawdę, która czyni wolnymi".

Apelował: - Drodzy przyjaciele, nie wahajcie się podążać za Jezusem Chrystusem. W nim znajdujemy prawdę o Bogu i o człowieku. On pomaga nam pokonać nasze egoizmy, wyjść poza nasze ambicje i pokonać to, co nas uciska.

Benedykt XVI wskazał: - Tylko wyrzekając się nienawiści oraz twardego i ślepego serca, będziemy wolni i zakwitnie w nas nowe życie.

Źródło: PAP