Trwa podróż apostolska papieża Leona XIV do Hiszpanii. W czwartek rozpoczyna wizytę na Wyspach Kanaryjskich, gdzie nie był dotąd nigdy żaden jego poprzedników. Ale hiszpańskie media zwracają też uwagę na inny, wyjątkowy moment tej pielgrzymki. Część wcześniejszego lotu z Madrytu do Barcelony papież spędził w kokpicie Airbusa. Podróż na pokładzie maszyny hiszpańskiej linii Iberia okazała się ekscytująca tak dla niego, jak i pilota - czytamy.
Papież w kokpicie Airbusa
Pilot Pablo Martinez Nunez, który zasiada za sterami od 26 lat, nie krył ekscytacji spotkaniem z papieżem. - To będzie, bez dwóch zdań, najwspanialszy lot w moim życiu - zapowiadał w wywiadzie dla OSV News już kilka dni wcześniej. Powiedział też, że wielu pilotów zgłosiło się do tego lotu na ochotnika. Nunez ucieszył się, gdy znalazł w grafiku lot oznaczony jako "specjalny". - Jeśli warunki pogodowe dopiszą i kontrola ruchu lotniczego na to pozwoli, zamierzam przelecieć w pobliżu Sagrada Familia, aby Ojciec Święty mógł ją zobaczyć z wyjątkowej perspektywy - zapowiadał. Słowa udało mu się dotrzymać.
Leon XIV podczas wizyty w kokpicie dopytywał o techniczne szczegóły, pozdrowił też przez radio eskortę myśliwca F/A-18 i uważnie obserwował pracę załogi. Lot był częścią podróży apostolskiej, w ramach której papież miał przemierza Półwysep Iberyjski i Wyspy Kanaryjskie.
Redagował AM