Rosja przeprowadziła potężny atak na Odessę, w wyniku którego rannych zostało co najmniej osiem osób - poinformowała w niedzielę rano Państwowa Służba Ukrainy do spraw Nadzwyczajnych w mediach społecznościowych.
Jak dodano, doszło do licznych zniszczeń i pożarów. Ogień został już ugaszony.
"Przeciwnik zastosował dziesiątki rakiet i dronów. Uszkodzono obiekty infrastruktury i domy mieszkalne. Największe uszkodzenia są w Odessie. W dwóch dzielnicach kilka domów zostało zrujnowanych bądź częściowo zrujnowanych. Ogień zniszczył lub uszkodził samochody mieszkańców" - napisał w Telegramie szef władz obwodowych Ołeh Kiper.
Atak na Charków. Są ofiary śmiertelne
W niedzielę rano Rosjanie zaatakowali również Charków. "Przeciwnik przeprowadził atak rakietowy na dzielnicę Sałtiwską w Charkowie. Odnotowano trafienie w budynek wielorodzinny. Zniszczone zostały stropy między 7. a 10. piętrem. Dwie osoby zginęły" - przekazał szef władz wojskowych obwodu charkowskiego Ołeh Syniehubow w komunikatorze Telegram.
Mer Charkowa Ihor Terechow poinformował o 12 rannych. W jednym ze zniszczonych budynków uwięzieni są ludzie, trwa tam akcja ratunkowa - podano.
Ukraińskie Siły Powietrzne poinformowały, że wojska rosyjskie zastosowały w atakach pociski balistyczne, przeciwokrętowe i przeciwradiolokacyjne. Z komunikatu wynika, że żaden z nich nie został strącony, natomiast obrona powietrzna zestrzeliła lub unieszkodliwiła 174 z 202 odpalonych przez Rosjan dronów.
W nocy z piątku na sobotę Rosjanie zaatakowali Kijów i okolice stolicy. Zginęło trzyletnie dziecko.