Ładunek wybuchowy rzucony niedaleko domu burmistrza. "Mógł spowodować śmierć"

Nowy Jork. Ładunek wybuchowy rzucony niedaleko domu burmistrza
Nowy Jork. Ładunek wybuchowy rzucony niedaleko domu burmistrza. Działania policji
Źródło: Reuters
W trakcie sobotniego protestu w pobliżu rezydencji burmistrza Nowego Jorku rzucono "improwizowany ładunek wybuchowy" - potwierdza policja. W związku ze sprawą zatrzymano dwóch mężczyzn, którzy trafili do aresztu.

W sobotę w Nowym Jorku odbył się niewielki protest zorganizowany przez prawicowego aktywistę Jake'a Langa. Wzięło w nim udział około 20 osób. W tym samym czasie i miejscu odbyła się kontrmanifestacja, która przyciągnęła około 125 osób. Zgromadzenia miały miejsce nieopodal Gracie Mansion, rezydencji nowojorskich burmistrzów. Obecnie zamieszkuje ją sprawujący tę funkcję Zohran Mamdani.

Jak informuje cytowana przez CNN Jessica S. Tisch, szefowa nowojorskiej policji, w pewnym momencie między grupami doszło do eskalacji napięcia. Jeden z uczestników protestu użył gazu pieprzowego wobec osoby z przeciwnego protestu. Po około 20 minutach uczestnik kontrmanifestacji rzucił prowizorycznym ładunkiem wybuchowym w kierunku drugiej grupy protestujących. Ten wylądował na przejściu dla pieszych. Według świadków prowizoryczny ładunek nie wybuchł, ale wypuścił chmurę dymu, pojawiły się też płomienie.

Nowy Jork. "Improwizowany ładunek wybuchowy" na przejściu dla pieszych niedaleko rezydencji burmistrza
Nowy Jork. "Improwizowany ładunek wybuchowy" na przejściu dla pieszych niedaleko rezydencji burmistrza
Źródło: PAP/EPA/OLGA FEDOROVA

Policja potwierdza: ładunek wybuchowy mógł zabić

W niedzielę nowojorska policja potwierdziła, że nie była to atrapa, a "improwizowany ładunek wybuchowy, który mógł spowodować poważne obrażenia lub śmierć". W związku ze sprawą zatrzymano dwóch mężczyzn, uczestników kontrmanifestacji, którzy przebywają w areszcie. Według "New York Times", które cytuje policję, są w wieku 18 i 19 lat i pochodzą ze stanu Pensylwania. Pierwszy z nich miał rzucić ładunek oraz inne urządzenie emitujące dym, a drugi miał dostarczyć jedno z tych urządzeń. Jak dotąd nie postawiono im jeszcze zarzutów.

Powołując się na swoje źródła CNN przekazuje, że zatrzymani mieli przyznać, iż do działania zainspirowała ich ISIS. Stacja dodała, cytując policję, że oba urządzenia prawdopodobnie zostały wyprodukowane własnoręcznie z elementów, takich jak nakrętki, śruby i wkręty.

Zohran Mamdani jest pierwszym muzułmańskim i pierwszym burmistrzem pochodzenia indyjskiego w Nowym Jorku. W sprawie weekendowego incydentu zabrał głos w serwisie X. "Przemoc podczas protestów jest zawsze niedopuszczalna. Próba użycia urządzenia wybuchowego i zranienia innych osób jest nie tylko przestępstwem, ale także czynem godnym potępienia i całkowicie sprzecznym z tym, kim jesteśmy" - napisał.

Po weekendowych protestach oprócz 18- i 19-latka zatrzymano też cztery inne osoby, w tym osobę, która użyła gazu pieprzowego i trzech innych uczestników za zakłócanie porządku publicznego i utrudnianie ruchu ulicznego.

Opracowała Paulina Borowska / am

Czytaj także: