Prof. dr Magdalena Nowicka, socjolożka z Uniwersytetu Humboldtów w Berlinie i kierowniczka Wydziału Integracji w Niemieckim Centrum Badań nad Integracją i Migracją (DeZIM), od lat przygląda się procesom migracyjnym i przemianom społecznym w Europie. Rozmawiałyśmy podczas II Kongresu Badaczy i Badaczek Granic i Pograniczy zorganizowanego przez Uniwersytet w Białymstoku.
Laura Maksimowicz: Twierdzi pani, że Niemcy nie wiedzą, jakim społeczeństwem chciałyby być. Skąd bierze się ten problem z rozmową o przyszłości?
Prof. Magdalena Nowicka: Polska przez długi czas miała jasny plan na siebie: chcemy wejść do Unii Europejskiej. Temu podporządkowana była polityka. Niemcy były w zupełnie innej sytuacji. Przez wiele lat było im wygodnie - nie musiały się zastanawiać, kogo chcą dogonić, z kim konkurować, komu coś udowodnić.
Z tej wygody nie wynikła jednak żadna spójna wizja przyszłości. Dzisiaj Niemcy nie wiedzą, jakim społeczeństwem chcieliby być za 10 czy 20 lat i jakie miejsce mają w tej wizji zajmować imigranci. Czy chcą ich więcej, czy mniej? Co z tego ma wynikać dla polityki integracyjnej, rynku pracy, edukacji?