"Chcemy zmienić Europę". "Potajemne rozmowy" człowieka Salviniego w Moskwie

Świat


Bliski współpracownik wicepremiera Włoch Matteo Salviniego przeprowadził w październiku w Moskwie potajemne rozmowy z Rosjanami o finansowaniu włoskiej partii Ligi - pisze w środę amerykański portal BuzzFeed. Jak dodaje, ugrupowanie miało dostać od Rosji dziesiątki milionów dolarów. Portal ujawnia treść spotkania.

Portal informuje, że ma nagranie spotkania, do którego doszło w październiku ubiegłego roku w hotelu Metropol w Moskwie. Serwis zaznacza, że jako pierwszy informuje o istnieniu tej taśmy. Rozmowa trwała około 75 minut. W spotkaniu uczestniczyło sześć osób - trzech Włochów i trzech Rosjan. "Formalnym celem (spotkania) był kontrakt naftowy, prawdziwym celem było podważenie liberalnych demokracji i ukształtowanie nowej, nacjonalistycznej Europy sprzymierzonej z Moskwą" - pisze BuzzFeed.

Miliony dolarów z rosyjskiej ropy

Uczestniczący w spotkaniu mężczyźni omawiali warunki kontraktu, którego celem było potajemne przekierowanie dziesiątek milionów dolarów na rzecz Ligi - twierdzi portal. Kontrakt przewidywał sprzedanie co najmniej 3 mln ton paliwa w ciągu roku przez rosyjskie przedsiębiorstwo włoskiej firmie Eni za cenę ok. 1,5 mld dol.

Sprzedaż i kupno miały odbywać się przez pośredników, a sprzedający mieli udzielać kupującym zniżki. Bazując na cenach paliwa w tamtym czasie, upust miał łącznie wynieść ok. 65 mln dol. - pisze portal. To właśnie ta suma miała trafić do partii Salviniego. Pieniądze miały być przeznaczone m.in. na kampanię przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Z nagrania wynika, że to nie pierwsze spotkanie tego grona poświęcone kontraktowi.

"Chcemy zmienić Europę"

- Chcemy zmienić Europę - mówił w hotelu Metropol współpracownik Salviniego Gianluca Savoini, który, jak zaznacza BuzzFeed, w ubiegłym tygodniu uczestniczył w rządowym bankiecie wydanym w Rzymie z okazji wizyty Władimira Putina. - Nowa Europa musi być bliska Rosji tak jak kiedyś, ponieważ chcemy mieć naszą suwerenność - kontynuował. Savoini określany jest przez włoskie media jako "szerpa do Rosji".

Portal pisze, że na nagraniu słychać, jak mówi o sobie, że jest "łącznikiem" między włoską i rosyjską sceną polityczną. - Naprawdę chcemy mieć wielki sojusz z tymi partiami, które są prorosyjskie - mówił. Wśród nich wymienił niemiecką Alternatywę dla Niemiec i Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen. W spotkaniu nie brał udziału sam Salvini, określany przez obecnych w Metropolu Rosjan jako "europejski Trump", jednak był w tym czasie w Moskwie. Dzień wcześniej włoski wicepremier mówił o tym, że sankcje wobec Rosji są "gospodarczą, społeczną i kulturową głupotą" - cytuje BuzzFeed. Salvini miał także spotkać się z rosyjskim wicepremierem Dmitrijem Kozakiem i wysoko postawionym członkiem putinowskiej partii Jedna Rosja Władimirem Pliginem. Portal zaznacza, że nie zidentyfikował Rosjan obecnych na spotkaniu, jednak z rozmów wynika, że wiedziały o nich wyższe szczeble rosyjskich władz, w tym osoby, z którymi Salvini spotkał się dzień wcześniej.

Salvini zaprzecza

O możliwym rosyjskim finansowaniu Ligi pisał w lutym włoski tygodnik "L'Espresso". Komentując te doniesienia, Salvini zapewnił, że jego partia nie otrzymała żadnych nielegalnych pieniędzy. BuzzFeed zauważa przy tym, że we Włoszech od stycznia partie polityczne mają zakaz przyjmowania zagranicznych dotacji. W okresie, gdy odbyło się spotkanie w Metropolu, maksymalna dozwolona suma zagranicznych dotacji wynosiła 100 tys. euro. Nie wiadomo, czy kontrakt, o którym rozmawiano, kiedykolwiek wszedł w życie - zaznacza Alberto Nardelli, piszący dla BuzzFeed z Londynu.

Autor: momo//kg//kwoj / Źródło: PAP, BuzzFeed