720 dni po katastrofie otwarto most w Genui, ma wytrzymać tysiąc lat. "Mury powinny upadać, mosty nigdy"

TVN24 | Świat

Autor:
momo//rzw
Źródło:
PAP

Po niespełna dwóch latach budowy w Genui otwarty został nowy most San Giorgio (świętego Jerzego) w miejscu poprzedniego, który zawalił się w 2018 roku. W katastrofie zginęły 43 osoby. Budowa zakończyła się, ale badanie przyczyn katastrofy trwa.

Pierwszy samochód po nowym wiadukcie w Genui, który zastąpił konstrukcję, jaka runęła tam w 2018 roku, przejechał już pod koniec czerwca. W aucie był prezes budującej go firmy Pietro Salini. W poniedziałek odbyło się uroczyste oddanie konstrukcji do użytku. Odbudowany most zaprojektował światowej sławy architekt Renzo Piano, który przed inauguracją zapewnił, że budowla powinna wytrzymać tysiąc lat. - Mury powinny upadać, mosty nigdy - powiedział. Podczas uroczystości z udziałem prezydenta Sergio Mattarelli i premiera Giuseppe Contego odczytano listę 43 ofiar katastrofy, po czym nastąpiła trzyminutowa cisza. Zmarłych upamiętniają 43 posadzone drzewa.

Na moście powiewały flagi Włoch i Genui - ta druga to krzyż świętego Jerzego.

KATASTROFA W GENUI. ZOBACZ RAPORT TVN24.PL >>>

"Z rany, o której trudno zapomnieć, powstaje symbol nowych, podnoszących się Włoch"

Most San Giorgio ze względu na tempo prac przy rozbiórce poprzedniej, zawalonej konstrukcji i budowie nowej, określany bywa mianem "cudu". Podkreśla się zarazem, że jest on symbolem odrodzenia miasta po jednej z największych katastrof w historii kraju.

Na otwarcie arterii nie przybyło wiele rodzin ofiar, tłumacząc, że nie jest to okazja do "świętowania". - Most powstał po straszliwej tragedii - przypomniał jeden z krewnych.

- To nie jest święto - odpowiedział rodzinom szef władz regionu Liguria Giovanni Toti. - Nasze myśli kierujemy ku zmarłym - zapewnił. Premier Giuseppe Conte podkreślił zaś: - Z rany, o której trudno zapomnieć, powstaje symbol nowych, podnoszących się Włoch.

Nad miastem przeleciały samoloty eskadry akrobatycznej włoskiego lotnictwa Frecce Tricolori, zostawiając na niebie dym w kolorach flagi. Zabrzmiała piosenka urodzonego w Genui, nieżyjącego już artysty Fabrizio De Andrego, który jest muzycznym patronem miasta.

Most San Giorgio przypomina konstrukcją kadłub statku, gotowego wypłynąć w morze. Ma 1067 metrów długości i 19 przęseł. Cała struktura wyposażona jest w czujniki i roboty, poprzez które prowadzony będzie monitoring jej stanu.

"Ważne jest surowe, precyzyjne i skrupulatne ustalenie prawdy"

Wciąż nie ustalono jednoznacznie przyczyn katastrofy mostu Morandiego - tak był nazywany od nazwiska swego twórcy - 14 sierpnia 2018 roku. Jest to nadal przedmiotem śledztwa. Rozważanych jest kilka przyczyn, przede wszystkim wieloletnie zaniedbania w konserwacji, lekceważenie uszkodzeń, a także wada konstrukcyjna.

Do kwestii tej nawiązał w przemówieniu prezydent Mattarella. - Odpowiedzialność nie jest ogólna, ma zawsze imię i nazwisko. To zawsze jest wynik działań, które należało wykonać albo zaniedbań, do których nie powinno dojść - mówił szef państwa. Jak dodał, "dlatego ważne jest surowe, precyzyjne i skrupulatne ustalenie prawdy".

Zawalony most w GenuiFacebook / Adriano Scipioni

Autor:momo//rzw

Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: