Media: syn Chameneiego wybrany na najwyższego przywódcę Iranu. Kim jest Modżtaba Chamenei

Mojtaba Khamenei
Syn Alego Chameneiego jego następcą? Iranistka komentuje
Źródło: TVN24
Syn najwyższego przywódcy Iranu Alego Chameneiego ma zostać jego następcą - przekazała we wtorek telewizja Iran International. Kim jest Modżtaba Chamenei i dlaczego jego wybór może "wywołać gniew" wśród Irańczyków"?

Informację o tym, że Zgromadzenie Ekspertów - organ odpowiedzialny za wybór najwyższego przywódcy duchowego Iranu - wskazało następcę Alego Chameneiego przekazała we wtorek telewizja Iran International. Ma nim być syn zabitego w sobotę ajatollaha Chameneiego, Modżtaba Chamenei. Powiązana z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej agencja informacyjna Fars późnym wieczorem tego samego dnia poinformowała, że wyniki głosowania zostaną ogłoszone "wkrótce".

Nazwisko syna Chameneiego przewija się również w izraelskich mediach. "Wysocy rangą izraelscy urzędnicy przekazali, że ich zdaniem Zgromadzenie ma w najbliższych godzinach oficjalnie ogłosić Modżtabę Chameneiego następcą" - podał izraelski portal Ynet we wtorek wieczorem.

Ten wybór rodzi niedobre skojarzenia

Dla wielu ekspertów ten wybór może być zaskoczeniem. Iranistka Karolina Cieślik-Jakubiak mówiła na antenie TVN24 w środę, że choć Modżtaba przez lata był wskazywany jako sukcesor, wydawało się, że ostatecznie nim nie będzie. - Wiadomo było, że będzie musiał się mierzyć z jednym podstawowym zarzutem, z którym trudno dyskutować: Islamska Republika Iranu powstała w reakcji na obalenie znienawidzonej przez Irańczyków monarchii, wysiłkiem rewolucji właściwie ludowej, a nie islamskiej - komentowała ekspertka. Tymczasem przyjęcie roli przez Modżtabę "rodzi pewne skojarzenia z monarchią" - zauważyła.

Poza tym choć Modżtaba od lat opisywany jest jako najbliższy współpracownik i powiernik swojego ojca, to "nie ma wymaganego statusu religijnego, który, wydawałoby się, potrzebny jest, czy też teoretycznie potrzebny jest do objęcia tak wysokiej, najwyższej w państwie funkcji" - wskazała.

"The New York Times" pisze, że Modżtaba "odgrywa ważną zakulisową rolę" oraz "cieszy się poparciem niektórych frakcji, [Ali - red.] Chamenei powiedział jednak swoim zwolennikom, że nie chce, aby stanowisko najwyższego przywódcy było dziedziczne".

Modżtaba Chamenei - kim jest

Modżtaba Chamenei urodził się w 1969 roku w Meszhedzie, ważnym ośrodku religijnym Iranu. Mając 18 lat, dołączył do Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Służył w końcowym okresie wojny irańsko-irackiej (1980–1988). W kolejnych latach "nauczał w seminarium duchownym, nawiązując kontakty z przywódcami religijnymi i zyskując szacunek w ich oczach, częściowo dzięki pozycji swojego ojca" - pisze "The New York Times". Dziennik podkreśla, że mimo to w ostatnich latach młodszy syn Chameneiego sporadycznie trafiał na pierwsze strony gazet i nie był postacią powszechnie znaną. "Działał głównie w ukryciu, sprawując władzę zza kulis" - czytamy.

Modżtaba Chamenei w 2019 roku
Modżtaba Chamenei w 2019 roku
Źródło: Morteza Nikoubazl/NurPhoto/GettyImages

Uważano go jednak od lat za wpływową osobę. Gdy w 2005 roku Mahmud Ahmadineżad został prezydentem, reformatorzy zarzucali młodemu Chameneiemu, że współdziałał z przywódcami religijnymi i Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej w celu zapewnienia zwycięstwa temu stosunkowo mało znanemu kandydatowi. Modżtaba Chamenei był też utożsamiany z represjami wobec manifestantów w 2009 roku. Protesty wybuchły po tym, jak Ahmadineżad został wybrany na drugą kadencję. Powszechne było przekonanie, że jego wygrana była możliwa dzięki wyborczemu oszustwu.

Ali Chamenei
Ali Chamenei
Źródło: PAP/EPA/IRANIAN LEADER'S OFFICE HANDOUT

Jego wybór może "wywołać gniew"

Iranistka Karolina Cieślik-Jakubiak na antenie TVN24 została zapytana, na ile zasadne są oczekiwania wyartykułowane przez amerykańską administrację, ale również przez władze Izraela, że w którymś momencie sami opozycyjni wobec reżimu Irańczycy wyjdą na ulice i dokończą dzieła zniszczenia, jeśli chodzi o reżim. - Oczywiście trudno jest w tym momencie prorokować, jak zachowa się, mówiąc może brzydko i trochę kolokwialnie, żywioł ludzki - powiedziała. Według niej "jest to kwestia bardzo dużej buty, z pozycji której przemawiają Donald Trump i Benjamin Netanjahu".

- Słysząc też poparcie diaspory dla takiego planu i takiej kolejności, wydaje mi się, że bardzo łatwo jest rozporządzać czyimś życiem i odwagą w momencie, w którym siedzi się kilkanaście tysięcy czy kilka tysięcy kilometrów od miejsca i od ewentualnego teatru takich krwawych represji - dodała.

Cieślik-Jakubiak podkreślała w TVN24, że jeśli Modżtaba Chamenei został wybrany nowym najwyższym przywódcą Iranu, to "jest też jakimś sygnałem dla Irańczyków, którzy doskonale wiedzą, że to on był odpowiedzialny za kształt tych bardzo krwawych represji po Zielonej Rewolucji" i że "jeżeli oni wyjdą na ulice, to mogą się spodziewać naprawdę krwawej odpowiedzi".

"NYT" zauważa, że wybór młodszego Chameneiego na najwyższego przywódcę duchowego może "wywołać gniew" wśród Irańczyków, którzy wyszli na ulice na początku tego roku. "Zdaniem niektórych analityków wybór Chameneiego byłby sygnałem, że u władzy pozostają twardogłowi powiązani ze Strażnikami Rewolucji Islamskiej, co sugeruje, że niewiele się zmieni w najbliższym czasie" - pisze dziennik.

Prezydent USA Donald Trump, zapytany we wtorek o najgorszy scenariusz dla Iranu, wskazał przejęcie władzy w Teheranie przez osobę "równie złą jak jej poprzednik".

OGLĄDAJ: "Amerykanie odrobili lekcję z Iraku"
trump

"Amerykanie odrobili lekcję z Iraku"

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Modżtaba Chamenei "miałby asa w rękawie"

Iran International, analizując sytuację potencjalnego następcy Alego Chameneiego, zauważył, że Modżtaba "miałby asa w rękawie" - jako syn i spadkobierca zabitego ajatollaha mógłby przedstawiać się jako osoba uprawniona do podjęcia decyzji o kontynuowaniu lub zaprzestaniu wojny. Decyzję o kontynuowaniu walki przeciw USA, Izraelowi i sąsiednim państwom arabskim mógłby przedstawić jako ciągłość i spełnienie obowiązku zemsty.

Gdyby jednak elity polityczne Iranu chciały zrezygnować z konfliktu, by zachować władzę w Teheranie, można byłoby to uzasadnić jako uprawnioną religijnie i kulturowo decyzję spadkobiercy i syna zmarłego ajatollaha, a nie upokorzenie i kapitulację narzucone krajowi przez siły zewnętrzne.

Jak podała agencja Fars, w atakach amerykańsko-izraelskich oprócz Alego Chameneiego zginęła też jego żona i matka Modżtaby Chameneiego, a także co najmniej czworo innych członków rodziny: córka najwyższego przywódcy Iranu, zięć, wnuk i synowa.

Opracowali Maciej Wacławik i Justyna Sochacka / az

Czytaj także: