Bez ostrzeżenia, bez syreny alarmowej. Okoliczności ataku na Amerykanów

Pentagon-zidentyfikował-pierwszych-żołnierzy-USA-poległych-w-wojnie-z-Iranem
Ogień w amerykańskiej ambasadzie w Kuwejcie
Źródło: Reuters
Pierwsi amerykańscy żołnierze, którzy zginęli w konflikcie między USA a Iranem, ponieśli śmierć w niedzielny poranek czasu lokalnego w wyniku bezpośredniego ataku Iranu na prowizoryczne centrum operacyjne w cywilnym porcie w Kuwejcie - poinformowała stacja CNN, powołując się na źródło. Pentagon podał nazwiska pierwszych poległych wojskowych. Jeden z nich w przeszłości stacjonował w Polsce.

Liczba amerykańskich ofiar śmiertelnych ataku w porcie Shuaiba wzrosła do sześciu - ogłosiło w poniedziałek po południu Dowództwo Centralne USA, po odnalezieniu ciał dwóch kolejnych żołnierzy.

W poniedziałek sekretarz obrony Pete Hegseth poinformował, że atak, w którym zginęli żołnierze, trafił w "ufortyfikowane centrum operacji taktycznych", a "jeden" pocisk przedarł się przez obronę przeciwlotniczą. Stacja CNN wcześniej informowała, że ​​ prawdopodobnie doszło do ataku drona.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: "Amerykańcom się oberwało"? Nie tak jak sugeruje nagranie

Bez syren i alarmów

Źródło stacji CNN podało, że doszło do bezpośredniego trafienia tuż po godzinie 9.00 czasu lokalnego w centralną część budynku, który opisano jako powiększony budynek mobilny. Atak nastąpił szybko, bez ostrzeżenia ani syren alarmowych, które miałyby zaalarmować żołnierzy o ewakuacji lub wejściu do bunkra - podało źródło.

Według źródła budynek był otoczony betonowymi barierami - typowymi dla obiektów wojskowych za granicą, chroniącymi przed atakami samochodów wypełnionych materiałami wybuchowymi - ale nie było niczego, co mogłoby go osłonić przed dronami czy pociskami.

Zniszczona amerykańska baza w Kuwejcie
Zniszczona amerykańska baza w Kuwejcie
Źródło: CNN

Zidentyfikowano czterech z sześciu poległych żołnierzy

Sześcioro ofiar to pierwsi amerykańscy żołnierze, którzy polegli w operacji wojskowej przeciwko Iranowi. Zarówno szef Pentagonu Pete Hegseth, jak i prezydent Donald Trump stwierdzili, że prawdopodobne są kolejne ofiary.

Pentagon zidentyfikował czworo zabitych żołnierzy amerykańskich. To kapitan Cody Khork (35 lat), sierżant sztabowy Noah Tietjens (42 lata), sierżant sztabowa Nicole Amor (39 lat) i sierżant Declan Coady (20 lat). Cała czwórka należała do 103. Dowództwa Zaopatrzeniowego, jednostki Rezerwy Armii USA z Iowa.

Polski wątek Cody'ego Khorka

Jeden z poległych, kapitan Cody Khork, w przeszłości służył w Polsce.

Khork do Gwardii Narodowej zgłosił się jeszcze w 2009 roku, jako 18-latek. W 2014 roku został oficerem żandarmerii wojskowej. Stacjonował najpierw w Arabii Saudyjskiej, a potem w amerykańskiej bazie w Guantanamo na Kubie. W 2024 roku został zaś przeniesiony do Polski.

Kapitan Cody Khork
Kapitan Cody Khork
Źródło: Reuters

"Była już prawie w domu"

Sierżant sztabowa Nicole Amor również dołączyła do Gwardii Narodowej jako 18-latka, w 2005 roku, jako specjalista ds. logistyki zautomatyzowanej. W 2019 została wysłana na Bliski Wschód, służąc w Kuwejcie i Iraku.

Amor miała za kilka dni wrócić do USA - powiedział agencji AP jej mąż, Joey. Jak podkreślił, "była już prawie w domu". Poza mężem czekało tam na nią również dwoje dzieci. Joey Amor przekazał, że rozmawiał z żoną telefonicznie dwie godziny przed śmiercią, po czym rano już nie odebrała.

Sierżant sztabowa Nicole Amor
Sierżant sztabowa Nicole Amor
Źródło: Reuters

Noah Tietjens

Sierżant sztabowy Noah Tietjens już wcześniej służył na Bliskim Wschodzie. Ten doświadczony mechanik z Nebraski był dwukrotnie na misji w Kuwejcie - w 2009 i 2019 roku.

Wszyscy troje starsi rangą żołnierze byli wielokrotnie odznaczani za swoją służbę, Khork i Tietjens między innymi Medalem za Chwalebną Służbę.

Sierżant sztabowy Noah Tietjens
Sierżant sztabowy Noah Tietjens
Źródło: Reuters

Student cyberbezpieczeństwa

Zaledwie 20-letni Declan Coady został pośmiertnie awansowany ze specjalisty na sierżanta.

Dołączył on do rezerwy armii w 2023 jako specjalista ds. informatyki. Studiował informatykę i cyberbezpieczeństwo na Uniwersytecie Drake w Des Moines w stanie Iowa, skąd pochodził.

Sierżant Declan Coady
Sierżant Declan Coady
Źródło: Reuters

Dwóch pozostałych żołnierzy, którzy zginęli w niedzielnym ataku, nie zostało jeszcze zidentyfikowanych.

W rozmowie z dziennikarzami w poniedziałek, przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, generał Dan Caine, nazwał poległych żołnierzy "najlepszymi, co nasz naród ma do zaoferowania" i "prawdziwymi przykładami bezinteresownej służby".

- Nasze najgłębsze i najszczersze kondolencje składamy ich rodzinom, przyjaciołom i ich oddziałom - powiedział. - Łączymy się z wami w żałobie i nigdy o was nie zapomnimy - dodał.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracowali Adam Styczek, Mikołaj Gątkiewicz

Czytaj także: