Jej główny rywal, przewodniczący Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej Algirdas Butkeviczius, uzyskał 12 proc. głosów. Żaden z pozostałych siedmioro kandydatów nie zdobył więcej niż 7 proc. głosów.
- Nie będzie drugiej tury, bowiem prezydent Litwy został wybrany już dziś - oświadczył przewodniczący Głównej Komisji Wyborczek Zenonas Vaigauskas.
Przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie Waldemar Tomaszewski uzyskał 4,16 proc.
Zdecydowała frekwencja
- Smak zwycięstwa to ciężar odpowiedzialności - powiedziała Grybauskaite ogłaszając swoją wygraną. Podziękowała także wszystkim, którzy na nią głosowali. 53-letnia Grybauskaite, niezależna kandydatka, ekonomistka i polityk, była ministrem finansów Litwy w latach 2001-2004.
Frekwencja wyniosła najprawdopodobniej 51 proc. Gdyby jednak ostatecznie potwierdziły się wcześniejsze komunikaty GKW, jakoby frekwencja wynosiła 49,5 proc., zwycięstwo unijnej komisarz i tak jest przesądzone. W myśl litewskiego prawa, wygrana w pierwszej turze wyborów prezydenckich jest bowiem możliwa także w przypadku, gdy frekwencja jest niższa niż 50 proc., lecz kandydat zdobędzie głosy co najmniej 1/3 wszystkich uprawnionych do głosowania. Ten warunek Grybauskaite również spełniła.
Uroczystości inauguracyjne pierwszej prezydent Litwy odbędą się 12 lipca. Do tego czasu Grybauskaite musi ustąpić ze stanowiska w KE.
Źródło: PAP, tvn24.pl