Bessent: nie przedłużymy zwolnień z sankcji na rosyjską i irańską ropę naftową

Scott Bessent
Wahania cen na rynkach ropy i paliw
Źródło: TVN24, Reuters
Sekretarz skarbu USA Scott Bessent zapowiedział, że tymczasowe zwolnienia z sankcji na sprzedaż irańskiej i rosyjskiej ropy naftowej, transportowanej drogą morską, nie zostaną przedłużone. Zagroził też restrykcjami wobec chińskich banków. O zaostrzenie sankcji na Rosję postulowała w środę w Waszyngtonie premierka Ukrainy Julia Swyrydenko.

Scott Bessent mówił podczas środowego briefingu w Białym Domu o działaniach ekonomicznych przeciwko Iranowi, które określił nazwą "ekonomicznej furii". Sekretarz skarbu powiedział, że USA zwróciły się do sojuszników z regionu Zatoki Perskiej, by zamrozili konta irańskich urzędników państwowych i dowódców Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, i są skłonne nałożyć sankcje wtórne na podmioty prowadzące interesy z Iranem.

W tym kontekście poinformował, że jego resort wysłał dwa listy do chińskich banków, grożąc im takimi sankcjami, jeśli okaże się, że prowadzą one transakcje z Iranem. Ocenił też, że trwająca od dwóch dni blokada irańskich portów uniemożliwia Chinom dalszy zakup ropy z Iranu.

Towarzysząca Bessentowi rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt odmówiła odpowiedzi na pytanie o to, jak długo potrwa blokada.

USA nie przedłużą zwolnień z sankcji

Bessent potwierdził, że tymczasowe zwolnienia z sankcji, obejmujących sprzedaż rosyjskiej i irańskiej ropy załadowanej na tankowce, nie zostaną przedłużone. Licencja dotycząca rosyjskiej ropy wygasła już 11 kwietnia, zaś irańskiej wygasa 19 kwietnia. Bessent sugerował, że ładunki surowca, zwolnione z sankcji, zostały już sprzedane.

Tankowiec opuszcza rosyjski port w Soczi. Zdjęcie poglądowe
Tankowiec opuszcza rosyjski port w Soczi. Zdjęcie poglądowe
Źródło: Shutterstock

Minister finansów przewidywał, że zarówno ceny ropy naftowej, jak i benzyny na stacjach szybko powrócą do normy. Ocenił, że między lipcem i wrześniem ceny benzyny powinny wrócić do poziomu sprzed wojny.

Premierka Ukrainy: trzeba zaostrzyć sankcje na Rosję

Premierka Ukrainy Julia Swyrydenko oświadczyła w środę w Waszyngtonie, że sankcje na rosyjskie firmy "muszą być zaostrzone, by nie dopuścić do rozbudowania przez Moskwę potencjału militarnego". Premierka Ukrainy Julia Swyrydenko poinformowała, że rozmawiała w środę ze Scottem Bessentem o sytuacji finansowej i energetycznej jej kraju oraz o wpływie wydarzeń na Bliskim Wschodzie na światowe rynki.

Jak dodała, rozmowa dotyczyła też potrzeby przyjęcia kolejnego pakietu projektów inwestycyjnych w ramach Amerykańsko-Ukraińskiego Funduszu Inwestycyjnego na rzecz Odbudowy. Pierwsze posiedzenie Rady tego Funduszu odbyło się w marcu w Kijowie. Fundusz, który powstał w kwietniu 2025 roku, otrzymał już ponad 200 wniosków o dofinansowanie projektów; dotychczas zatwierdzono jedną inwestycję.

"Skoncentrowaliśmy się też na potrzebie wzmocnienia polityki sankcyjnej wobec Rosji, by przeciwdziałać rozbudowaniu przez nią potencjału militarnego. Stanowisko Ukrainy pozostaje niezmienne: sankcje na rosyjskie firmy muszą być zintensyfikowane, zwłaszcza drogą ograniczenia dostaw komponentów do broni i ograniczenia rosyjskich przychodów z ropy i gazu. Już widzimy (tego) efekt" - napisała w serwisie X szefowa ukraińskiego rządu.

Amerykański resort finansów jak dotąd nie poinformował na stronie internetowej o spotkaniu Bessenta ze Swyrydenko.

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: