Entuzjazm na amerykańskiej giełdzie. Wojenne spadki wymazane

giełda, NYSE, market, analityk, makler, notowania
Konflikt na Bliskim Wschodzie. Tak reagują rynki i giełdy
Źródło: TVN24
Zawieszenie broni między USA a Iranem, choć kruche, wywołało entuzjazm na amerykańskich giełdach. Indeksy już zdążyły odrobić spadki wywołane wojną na Bliskim Wschodzie. Jednak analitycy ostrzegają, że ten "rajd ulgi" może nie być trwały.

Środowa fala wzrostów na giełdach wyniosła indeksy S&P 500 oraz Nasdaq Composite na nowe historyczne szczyty. Tym samym zwieńczone zostało silne, dwutygodniowe odrabianie strat, dzięki któremu indeksy całkowicie wymazały spadki wywołane wojną USA i Izraela z Iranem. W środę S&P 500 zyskał 0,8 proc. i zamknął się na rekordowym poziomie 7 022,95 pkt, przebijając poprzednie maksimum ze stycznia. To radykalna zmiana nastrojów w porównaniu z sytuacją sprzed zaledwie kilku tygodni, gdy indeks tracił około 9 proc. względem styczniowego szczytu.

Co się zmieniło?

Nasdaq wzrósł o 1,59 proc., kończąc sesję na rekordowym poziomie 24 016,02 pkt. Indeks, który skupia spółki technologiczne, urósł o ponad 15 proc. od końca marca, przebijając swój poprzedni rekord z października i oficjalnie wychodząc z fazy korekty, w którą wszedł zaledwie parę tygodni temu.

Inwestorzy postawili na optymizm związany z zawieszeniem broni między USA a Iranem. Paliwa do wzrostów dostarczył także spadek cen ropy naftowej, która - choć wciąż droga w porównaniu do poziomów przedwojennych - zaczęła tanieć. Wall Street jest również w trakcie sezonu publikacji wyników finansowych, a inwestorzy z entuzjazmem reagują na towarzyszące im prognozy zysków.

S&P 500 rósł podczas 10 z ostatnich 11 sesji, zyskując w tym czasie ponad 10 proc. Oznacza to, że indeks jest obecnie o 2 proc. powyżej poziomu z końca lutego, kiedy USA i Izrael zaatakowały Iran. Nasdaq notuje wzrosty już 11 dni z rzędu, co daje niemal 6-procentowy zysk od początku wojny.

"Mamy do czynienia z kolejnym odbiciem w kształcie litery V i realizacją strategii kupowania dołków (buy-the-dip) na indeksie S&P 500" - napisał w raporcie Ed Yardeni, weteran Wall Street i prezes Yardeni Research.

Zdrowy sceptycyzm

Traderzy masowo kupowali akcje przy każdej kolejnej zapowiedzi zakończenia wojny. Indeks Dow Jones zanotował w zeszłym tygodniu swój najlepszy dzień w roku, a w tym miesiącu zyskał już około 5 proc., odbijając się po wejściu w fazę korekty pod koniec marca. Od początku wojny z Iranem Dow Jones jest jednak wciąż 1 proc. pod kreską. W środę indeks spadł o 72 pkt (0,15 proc.), pozostając w tyle za S&P i Nasdaqiem.

Indeks Strachu i Chciwości (Fear and Greed Index) portalu CNN, będący miernikiem nastrojów rynkowych, spadł w marcu do poziomu "ekstremalnego strachu", by w tym miesiącu odbić i osiągnąć w środę poziom "neutralny" - co stanowi gwałtowny zwrot akcji. VIX, czyli tzw. wskaźnik strachu na Wall Street, zamykał się niżej przez 10 z ostatnich 12 sesji, co sygnalizuje spadek zmienności na rynkach.

Mimo to "wskazany jest zdrowy sceptycyzm" - ocenił w komunikacie Craig Johnson, główny analityk techniczny w Piper Sandler. Według niego obecne wzrosty "zdają się opierać na nadziei", podczas gdy ceny ropy wciąż utrzymują się powyżej 90 dol. za baryłkę, a niepewność co do czasu trwania wojny nie znika.

Wciąż wysoka niepewność

Choć giełda odrobiła straty, ceny benzyny i oleju napędowego w USA pozostają wysokie, obciążając budżety Amerykanów. Entuzjazm na rynkach akcji może więc nie odzwierciedlać codziennych doświadczeń obywateli w realnej gospodarce.

Ceny akcji szły w górę w tym tygodniu mimo braku porozumienia podczas sobotnich rozmów USA-Iran w Islamabadzie oraz ogłoszenia przez prezydenta Donalda Trumpa amerykańskiej blokady cieśniny Ormuz.

"Niedawne zawieszenie broni między USA a Iranem wywołało rajd ulgi. Jednak niepewność pozostaje na niezwykle wysokim poziomie, zwłaszcza po ogłoszeniu przez USA blokady cieśniny Ormuz" - napisali w notatce analitycy Citi.

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Zobacz także: