W środę po południu nad północno-wschodnimi regionami stanu Ohio w USA przeszła intensywna burza. Prócz porywistego wiatru żywioł niósł opady gradu wielkości piłeczek golfowych. Największe zniszczenia odnotowano w hrabstwie Cuyahoga.
"Nigdy nie widziałam czegoś takiego"
Spadające z nieba bryły lodu spowodowały liczne zniszczenia. Lokalne media opisują, że uszkodzeniu uległo wiele dachów oraz samochodów. Siłę żywiołu przedstawiają relacje mieszkańców.
- Nigdy nie widziałam czegoś takiego. To były kule lodowe rzucane w okna - mówi Amy Lorocca, mieszkanka miasta Solon.
Inne osoby dodają, że opadowi towarzyszył straszny hałas. - Było tak głośno, że nie słyszeliśmy się nawzajem. Myślałam o tym, żeby schronić się w piwnicy - dodaje Gayle Williams, która mieszka we wsi Bainbridge.
Z powodu burzy tysiące gospodarstw zostało pozbawionych prądu. Według prognoz pogoda w tym regionie może być dynamiczna także w kolejnych dniach.