Polska odnotowała największy spadek w liczbie ofiar śmiertelnych na drogach od 2019 do 2024 roku. W ciągu pięciu lat spadły one o 35 procent - wynika ze statystyk dotyczących wypadków drogowych w krajach Unii Europejskiej zebranych przez Komisję Europejską. Spadła też liczba ciężko rannych - o 19 proc. w stosunku do 2019 roku. W 2024 roku poważne obrażenia w wypadkach drogowych odniosło 7 796 osób.
- To jest sukces niebywały na tle innych krajów Unii Europejskiej - mówi TVN24+ Łukasz Zboralski, redaktor naczelny brd24.pl, portalu poświęconemu tematyce bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Mniej śmierci na drogach niż w czasie pandemii
Jeszcze w latach 2016-2019 liczba zabitych na polskich drogach wciąż oscylowała wokół trzech tysięcy. Potem za sprawą pandemii świat stanął, więc i bilans się poprawił.
- W 2022 roku, po pandemii, w wielu krajach europejskich liczba zabitych na drogach zaczęła wzrastać. Nie gwałtownie, ale jednak. W Polsce ona spadła, była mniejsza niż w pandemii. Było mniej zabitych na drogach w 2022 roku niż w czasie, kiedy nas zamykano i nie pozwalano nam w ogóle wychodzić z domu - zwraca uwagę Zboralski.
Dane przedstawiane przez KE nie obejmują 2025 roku. - Policja już takie wstępne podsumowanie przekazała - w zeszłym roku ta liczba spadła znowu do rekordowych 1660 ofiar. Nigdy nie było tak mało zabitych na drogach w Polsce - podkreśla nasz rozmówca.
Pytamy zatem ekspertów: co stoi za tym sukcesem?