Brytyjskie warsztaty coraz częściej odwiedzają kierowcy, którzy po ruszeniu spod domu orientują się, że coś jest nie tak z ich hamulcami.
Mechanicy na uszkodzonych przewodach z płynem hamulcowym odnajdywali dziwne ślady. Gumowe rurki były kilkakrotnie wysłane do ekspertów, którzy za każdym razem stwierdzali to samo: widnieją na nich wyraźne ślady lisich zębów.
Samochód, dobra zabawka
Specjaliści ostrzegają kierowców, że lisy upodobały sobie smak płynu hamulcowego i nauczyły się jak się do niego dostać.
- One uwielbiają coś gryźć. Podobnie lubią leżeć pod samochodami, zwłaszcza w zimne noce - tłumaczy profesor Stephen Harris z Bristol Univeristy.
- Cóż może być lepszego, niż leżenie bezpiecznie pod ciepłym samochodem połączone z radosnym podgryzaniem najbliższej miękkiej gumowej części - mówi naukowiec.
Według specjalistów, w legowiskach lisów często można znaleźć skórzane rękawiczki albo kalosze. Młode zwierzęta uwielbiają gryźć takie rzeczy i po osiągnięciu dorosłości nie mają zamiaru zrywać z przyjemną zabawą, której skutki kosztują kierowców wiele nerwów.
Źródło: telegraph.co.uk