TVN24 | Świat

Straż Graniczna o nowych próbach przekroczenia granicy

TVN24 | Świat

Aktualizacja:
Autor:
mart\mtom
Źródło:
PAP
"Grupa ponad 200 osób forsowała granicę". Straż Graniczna o nowych próbach przekroczenia granicy
"Grupa ponad 200 osób forsowała granicę". Straż Graniczna o nowych próbach przekroczenia granicyTwitter @Straz_Graniczna
wideo 2/21
Twitter @Straz_Graniczna"Grupa ponad 200 osób forsowała granicę". Straż Graniczna o nowych próbach przekroczenia granicy

Jak poinformowała w czwartek Straż Graniczna, grupa ponad 200 migrantów forsowała ostatniej doby granicę polską w okolicach Czeremchy. Migranci mieli rzucać kamieniami i konarami w stronę polskich służb, a żołnierze białoruscy oślepiać polskie służby stroboskopami oraz laserami. - Wczoraj również puszczany był hymn Polski - powiedziała rzeczniczka Straży porucznik Anna Michalska.

"Na odcinku ochranianym przez PSG w Czeremsze grupa ponad 200 osób forsowała granicę" – podała w czwartek Straż Graniczna na Twitterze. Zamieszczono także nocne zdjęcie pokazujące zniszczoną zaporę z drutu kolczastego na granicy.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

"Wczoraj tj.24.11 na granicy Polski i Białorusi zanotowano 375 prób jej nielegalnego przekroczenia. Wobec 56 cudzoziemców funkcjonariusze SG wydali postanowienia o opuszczeniu Polski. Zatrzymano 2 nielegalnych imigrantów-obywateli Iraku" – czytamy na Twitterze Straży Granicznej.

Od początku roku Straż Graniczna zanotowała ponad 35 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej, z czego ponad 6 tys. w listopadzie, blisko 17,3 tys. w październiku, prawie 7,7 tys. we wrześniu i ponad 3,5 tys. w sierpniu.

Straż Graniczna umieściła również film z forsowania granicy w Czeremesze. "Rzucano kamieniami oraz drewnianymi konarami w stronę polskich służb. Żołnierze białoruscy oślepiali polskie służby stroboskopami oraz laserami" - czytamy.

Rzeczniczka SG: puszczany był hymn Polski

Rzeczniczka Straży Granicznej porucznik Anna Michalska na czwartkowym spotkaniu z dziennikarzami mówiła, że forsowanie granicy jak zwykle było zaplanowane i skoordynowane przez służby białoruskie, które oślepiały laserami i nagrywały polskich funkcjonariuszy i żołnierzy. - Wczoraj również puszczany był hymn Polski - podkreśliła. Zdaniem polskich strażników granicznych miało to na celu eskalację ich emocji, podniesienie napięcia i zagrożenia.

- Nasi funkcjonariusze, żołnierze, wychodząc codziennie na służbę, nie wiedzą, jak wieczorem skończy się ta służba. Czy wrócą prosto do domów, czy tak jak ostatnio się zdarza, mogą trafić do szpitali - zwróciła uwagę rzeczniczka SG. Jak dodała, w środę żaden z nich nie ucierpiał.

Por. Michalska relacjonowała, że migranci forsujący granicę byli agresywni, w patrole polskich służb rzucali m.in. kamieniami. - Około 230 osób przeszło na stronę polską na odległość kilku czy kilkudziesięciu metrów. Te osoby zostały zatrzymane, pouczone o obowiązku opuszczenia terytorium Polski i doprowadzone do linii granicy - zaznaczyła.

Po polskiej stronie zostało siedem osób. - Pięć osób trafiło do szpitala. To osoby, które chciały pomocy medycznej. Były wycieńczone. Proszę pamiętać, że brały udział w siłowym ataku, siłowym forsowaniu granicy, więc zdarzały się też obtarcia różnego rodzaju. Wiem, że ich stan zdrowia jest stabilny. Z tego, co nam mówią lekarze, w ciągu kilku godzin mogą opuścić szpital - wyjaśniła rzeczniczka SG. Pozostałe dwie osoby to ojciec z synem czekający na kobietę, która jest w szpitalu.

Por. Michalska wyjaśniła, że poza próbą w Czeremsze zdarzyły się też mniejsze podejścia grup migrantów pod granicę. - Te osoby cięły concertinę, nie były już aż tak agresywne - powiedziała.

Stan wyjątkowy

Od 2 września w związku z presją migracyjną w przygranicznym pasie z Białorusią w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego obowiązuje stan wyjątkowy. Został on wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy, wydanego na wniosek Rady Ministrów. Sejm zgodził się na przedłużenie stanu wyjątkowego o kolejne 60 dni. Do strefy stanu wyjątkowego dostępu nie mają media.

Do połowy przyszłego roku na odcinku granicy z Białorusią stanie stalowy płot zwieńczony drutem kolczastym i wzbogacony o urządzenia elektroniczne. Zapora o długości 180 km i 5,5 m wysokości powstanie na Podlasiu. Wzdłuż granicy zamontowane będą czujniki ruchu, kamery dzienne i nocne. Na Lubelszczyźnie naturalną zaporą jest Bug.

Autor:mart\mtom

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Straż Graniczna

Tagi:
Raporty: