Kosowo z nowym premierem. "Zasadnicze znaczenie ma dialog z Serbią"

TVN24 | Świat

Autor:
asty/dap
Źródło:
PAP

W środę w 120-osobowym Zgromadzeniu Kosowa przedstawiciel centroprawicowej Demokratycznej Ligi Kosowa (LDK) Avdullah Hoti został wybrany na premiera tego państwa.

Avdullah Hoti dzięki poparciu 61 posłów w 120-osobowym Zgromadzeniu Kosowa został zatwierdzony na stanowisku premiera. 44-letni Hoti w kwietniu został mianowany na premiera przez prezydenta Hashima Thaciego. Zastąpił na tym stanowisku pełniącego obowiązki szefa rządu Albina Kurtiego, który pod koniec marca otrzymał w parlamencie wotum nieufności zainicjowane przez LDK, będącą w tym czasie partnerem lewicowego Samostanowienia (Vetevendosje) w koalicyjnym rządzie.

Parlamentarzyści Samostanowienia nie wzięli udziału w środowym głosowaniu. Władze tego ugrupowania uważają, że tylko ono jest uprawnione do utworzenia nowego gabinetu, ponieważ zdobyło najwięcej miejsc w wyborach parlamentarnych w październiku 2019 roku. Pod koniec maja partia ta, mimo pandemii COVID-19, zorganizowała w Prisztinie demonstrację przeciwko Hotiemu.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

"Dialog z Serbią ma zasadnicze znaczenie dla Kosowa"

LDK jest drugą w parlamencie partią pod względem liczby mandatów. Po zerwaniu koalicji z Samostanowieniem nie miała parlamentarnej większości, którą uzyskała dopiero po połączeniu sił z dwiema mniejszymi partiami reprezentującymi Albańczyków oraz z partią mniejszości narodowej Serbów. Avdullah Hoti, który jest profesorem ekonomii, zapowiadał przeznaczenie przez jego rząd 1,2 miliarda euro na walkę ze skutkami gospodarczymi pandemii wywołanej przez koronawirusa. Eksperci podkreślają jednak, że największym wyzwaniem nowego gabinetu będzie powrót do dialogu politycznego z Serbią, która nie uznaje niepodległości Kosowa i z którą Prisztina prowadzi wojnę celną.

- Uważamy, że dialog z Serbią w celu osiągnięcia porozumienia, opartego na wzajemnym uznaniu niepodległości obu krajów, ma zasadnicze znaczenie dla Kosowa - mówił Hoti po odebraniu nominacji z rąk prezydenta. Jego zdaniem w negocjacjach powinny nadal brać udział Stany Zjednoczone i Unia Europejska, które już niejednokrotnie wzywały obydwa kraje do wznowienia dialogu. Serbia nie uznaje ogłoszonej w 2008 roku niepodległości Kosowa, mimo że uznało ją 111 państw, w tym 23 z Unii Europejskiej. Uregulowanie wzajemnych stosunków jest jednym z warunków wejścia obu krajów do Unii Europejskiej, o co starają się zarówno Belgrad, jak i Prisztina.

Unia gratuluje nowemu rządowi Kosowa

Szef unijnej dyplomacji Josep Borrell i komisarz ds. rozszerzenia Oliver Varhelyi pogratulowali nowemu premierowi Kosowa Avdullahowi Hotiemu zatwierdzenia jego gabinetu. "Unia Europejska gratuluje nowemu rządowi Kosowa kierowanemu przez premiera Avdullaha Hotiego i oczekuje na naszą wspólną pracę nad poprawą stosunków UE-Kosowo" - podkreślili politycy.

Unia Europejska namawia Kosowo do pozostania na ścieżce europejskiej. Nie jest to jednak bezwarunkowa oferta. Borrell i Varhelyi zaznaczyli, że zbliżenie będzie wymagało zdecydowanych wysiłków reformatorskich w celu wzmocnienia praworządności, w szczególności walki z korupcją i przestępczością zorganizowaną oraz wspierania rozwoju społeczno-gospodarczego.

"27" chce też powrotu do dialogu Prisztiny z Belgradem, ze wsparciem unijnego przedstawiciela ds. dialogu Miroslava Lajczaka. Nominacja tego byłego szefa dyplomacji Słowacji na to stanowisko wywołała zgrzyt w relacjach z Kosowem. Jak informowała Gazeta Express prezydent Thaci oświadczył pod koniec maja, że nie będzie brał udziału w rozmowach z Lajczakiem, bo Słowacja nie uznała Kosowa, a słowacki polityk głosował przeciwko członkostwu Prisztiny w UNESCO. Unia nie zamierza jednak robić kroku wstecz. "Szybkie wznowienie ułatwianego przez UE dialogu Belgrad-Prisztina, przy wsparciu specjalnego przedstawiciela UE Miroslava Lajczaka, jest niezbędne do osiągnięcia kompleksowej normalizacji stosunków z Serbią. Dialog ze wsparciem UE to jedyny sposób na przekształcenie europejskiej przyszłości Kosowa w rzeczywistość dla jego obywateli" - zaznaczyli szef unijnej dyplomacji i komisarz ds. rozszerzenia.

Autor:asty/dap

Źródło: PAP