TVN24 | Świat

W USA liczba pacjentów z COVID-19 osiągnęła poziom sprzed roku. 95 procent to niezaszczepieni

TVN24 | Świat

Autor:
pp/adso
Źródło:
PAP

Pandemia COVID-19 w Stanach Zjednoczonych przybiera na sile. Liczba pacjentów w szpitalach osiągnęła już poziom z minionego lata i stale rośnie. Najbardziej dotknięte stany zmagają się z brakiem miejsc i personelu w szpitalach. Najgorsza sytuacja jest na Florydzie, gdzie notowana jest niemal jedna piąta wszystkich nowych zakażeń w USA.

Według danych Centrów Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) w amerykańskich szpitalach przebywa obecnie ponad 43,6 tysiąca pacjentów z COVID-19, co odpowiada poziomowi z lipca 2020 roku. Jeszcze miesiąc temu ta liczba wynosiła mniej niż 12 tysięcy.

Według danych CDC, około 95 proc. hospitalizowanych przypadków COVID-19 to osoby niezaszczepione.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

Najbardziej dotknięte stany zmagają się z brakiem miejsc i personelu

Choć obecne statystyki są znacznie niższe od zimowego szczytu zakażeń ze stycznia tego roku (120 tysięcy hospitalizowanych), to niektóre najbardziej dotknięte stany zmagają się z brakiem miejsc i personelu w szpitalach. Dotyczy to zwłaszcza stanów amerykańskiego Południa, takich jak Luizjana, Oklahoma, Arkansas czy Floryda. W tym ostatnim stanie liczby nowych zakażeń i pacjentów w szpitalach są najwyższe od początku pandemii.

Jak podała telewizja ABC, fala infekcji - napędzana przez bardziej zaraźliwy wariant Delta - spowodowała, że największe placówki medyczne w kraju zostały zmuszone do tworzenia nowych oddziałów, ograniczają przyjęcia i zmagają się z brakiem personelu.

- Napływ chorych jest przytłaczający - powiedziała telewizji Mary Mayhew, szefowa stowarzyszenia szpitali na Florydzie. - Mamy do czynienia z nowym wariantem i obecny dramatyczny wzrost (zakażeń - red.) jest zupełnie inny od tego z poprzedniego lata - zaznaczyła.

Raport tvn24.pl: Koronawirus - najważniejsze informacje

Na Florydzie notowana jest niemal jedna piąta wszystkich nowych zakażeń w USA

Według gubernatora stanu Rona DeSantisa, fala pandemii na Florydzie jest sezonowa i ma związek z ludźmi gromadzącymi się w zamkniętych klimatyzowanych pomieszczeniach ze względu na upały. Republikanin znany jest ze swojego ostrego sprzeciwu wobec restrykcji. W poniedziałek zagroził on obcięciem funduszy szkołom, które w ślad za zaleceniami CDC wprowadzą obowiązek noszenia masek. W odpowiedzi na te groźby hrabstwo Broward zrezygnowało z wprowadzenia zasad w życie.

Choć na Florydę przypada obecnie niemal jedna piąta wszystkich notowanych przypadków COVID-19 w USA, liczby zakażeń rosną w prawie wszystkich stanach i w ciągu ostatniego miesiąca wzrosły ponad czterokrotnie.

Sondaż: Amerykanie za nową falę obwiniają niezaszczepionych

Według sondażu Ipsos dla portalu Axios, większość Amerykanów - 79 procent - obwinia za nową falę zakażeń niezaszczepionych.

Z sondażu wynika też, że obawy związane z nową falą pandemii spowodowały niewielki wzrost - o dwa punkty procentowe - liczby osób deklarujących chęć zaszczepienia się. Nieznacznie zmalał też odsetek osób zdecydowanie przeciwnych immunizacji, który wynosi obecnie 15 procent.

Dane CDC wskazują też na to, że kampania szczepień w ostatnich dwóch tygodniach przyspieszyła i dotyczy to głównie osób otrzymujących pierwszą dawkę.

Autor:pp/adso

Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: