Koniec ery braci Castro. Kuba ma nowego prezydenta

TVN24


Dotychczasowy pierwszy wiceprezydent Kuby Miguel Diaz-Canel został w czwartek wybrany na prezydenta Kuby przez Zgromadzenie Narodowe Władzy Ludowej. Zastąpi Raula Castro, który rządził wyspą przez 12 lat.

Poparło go 603 spośród 604 deputowanych - ogłosiła w czwartek szefowa komisji wyborczej Alina Balseiro, potwierdzając wcześniejsze doniesienia państwowych mediów.

Obserwatorzy zauważają, że wydarzenie to rozpoczyna nowy etap w historii kraju - zakończy prawie 60 lat rządów Fidela i Raula Castro. Fidel rządził Kubą od 1959 r. do 2006 r., a Raul Castro, który zastąpił swojego - zmarłego w listopadzie 2016 roku - brata Fidela, kolejnych 12, aż do czwartku.

Castro zachowuje wpływy

Nowy prezydent oświadczył, że będzie kontynuował rewolucję kubańską. Zaznaczył również, że Raul Castro pozostaje liderem tej rewolucji.

Odchodząc z urzędu, Castro zachowa bowiem funkcję sekretarza generalnego Komunistycznej Partii Kuby. Będzie stał na jej czele do 2021 roku, gdy skończy 90 lat. Według agencji AP oznacza to, że nadal to on będzie najbardziej wpływową osobą na Kubie. Mimo to koniec jego prezydentury jest symbolicznym momentem dla kraju, który od rewolucji znajdował się pod rządami jednej rodziny.

- Mandat udzielony przez naród kubański temu parlamentowi dotyczy realizowania (celów - red.) rewolucji kubańskiej w kluczowym momencie historii, ale też reform gospodarczych zapoczątkowanych przez Raula Castro - oświadczył Miguel Diaz-Canel w swym pierwszym wystąpieniu jako szef państwa.

Zapewnił też, że władze w Hawanie są zawsze gotowe na dialog z tymi, którzy traktują przedstawicieli kraju jak równych sobie.

Diaz-Canel dodał, że kubańska polityka zagraniczna się nie zmieni.

Przedstawiciel nowego pokolenia

Nowy szef państwa jest pierwszą osobą od blisko 60 lat, która stanie na czele kraju i nie będzie nosiła nazwiska Castro - podkreślają obserwatorzy. 57-letni Diaz-Canel został mianowany pierwszym wiceprzewodniczącym Rady Państwa przez Raula Castro w 2013 roku. Jest cywilem i przedstawicielem nowego pokolenia - urodził się rok po kubańskiej rewolucji z 1959 r. i nie otacza go tak wyrazista legenda jak braci Castro.

Stanowisko nowego pierwszego wiceprezydenta przypadło 72-letniemu Salvadorowi Valdes Mesie, członkowi Biura Politycznego Komunistycznej Partii Kuby - ogłosiła Balseiro. Potwierdziła, że w skład Rady Państwa, tak jak oczekiwano, wejdzie 13 nowych członków.

Historyczna data

Po zastąpieniu w 2006 roku swego brata Fidela, zmarłego pod koniec 2016 roku, Raul Castro rozpoczął serię reform, które wcześniej były nie do pomyślenia, takich jak otwarcie gospodarki dla prywatnych przedsiębiorców. Zaangażował się także w zbliżenie z USA.

Data wyboru nowego prezydenta, 19 kwietnia, jest historyczna ze względu na przypadającą w ten dzień 57. rocznicę odparcia inwazji w Zatoce Świń, której w 1961 roku dokonali kubańscy emigranci z pomocą amerykańskiej CIA. 19 kwietnia nazywany jest na Kubie dniem "pierwszej porażki jankeskiego imperializmu w Ameryce Łacińskiej".

Autor: MR/adso / Źródło: PAP