W liście do pracowników Will Lewis zapewniał, że podejmowane przez niego trudne decyzje miały na celu zapewnienie gazecie przyszłości.
"Po dwóch latach transformacji w 'Washington Post' nadszedł właściwy moment, bym ustąpił. W czasie mojej kadencji podjęto trudne decyzje, aby zapewnić zrównoważoną przyszłość (...) tak, aby gazeta mogła przez wiele lat publikować wysokiej jakości, bezstronne wiadomości dla milionów czytelników każdego dnia" – ocenił Lewis.
Podziękował za wsparcie właścicielowi dziennika, Jeffowi Bezosowi, twórcy potęgi Amazon i jednemu z najbogatszych ludzi świata, który kupując gazetę, obiecywał stabilizację finansową i technologiczną innowacyjność. W tym tygodniu amerykańska gazeta przeprowadziła jednak masowe zwolnienia, w ramach których zlikwidowano jedną trzecią etatów.
Nagłe odejście na fali masowych zwolnień
Jak zauważa "New York Times", odejście dyrektora generalnego i wydawcy "Washington Post" miało wyjątkowo nagły charakter i odbyło się bez wyznaczonego okresu przejściowego, co sugeruje gwałtowną utratę zaufania. Sam Bezos, komentując sytuację, przekonywał, że "Post" ma kluczową misję dziennikarską i że dane pokazują firmie, co jest wartościowe i na czym należy się skupić.
Tymczasowo obowiązki wydawcy przejął dyrektor finansowy Jeff D’Onofrio. Dziennikarze gazety, którzy od dawna krytykowali Lewisa za brak kontaktu z zespołem, przyjęli zmiany w kierownictwie z ulgą, a związek zawodowy uznał dymisję za decyzję dawno spóźnioną.
Kryzys w "Washington Post"
Kadencja Lewisa od początku budziła kontrowersje, między innymi z powodu ciążących na nim oskarżeń o próby tuszowania afery podsłuchowej w brytyjskich tabloidach. Napięcia wewnątrz redakcji przybrały na sile po tym, jak w czerwcu 2024 roku zwolniono redaktor naczelną, Sally Buzbee, co zapoczątkowało serię głębokich cięć kadrowych.
Według "NYT" sytuacja ta stała się symbolem głębszego kryzysu modelu biznesowego amerykańskiej prasy oraz trudnego zderzenia tradycyjnego dziennikarstwa z logiką zarządzania rodem z firm technologicznych.
Agencja Associated Press zwróciła uwagę, że gwałtowna zmiana w kierownictwie "Washington Post" potęguje niepewność co do przyszłości gazety, która pod rządami Bezosa wciąż nie potrafi odnaleźć trwałej recepty na rentowność w erze cyfrowej. W tym modelu optymalizacja kosztów i zarządzanie oparte na algorytmach stają w opozycji do klasycznej misji gazety, co doprowadziło do najpoważniejszego kryzysu w "Washington Post" od lat.
Opracowała Aleksandra Sapeta //akw
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: JIM LO SCALZO/EPA/PAP