270 pozwów przeciwko katalońskiej policji

[object Object]
Maciej Stasiński z "Gazety Wyborczej" ocenił w programie "Horyzont" TVN24, że katalońskie referendum odbyło się z pogwałceniem hiszpańskiej konstytucjitvn24
wideo 2/17

Do sądów w Katalonii wpłynęło ponad 270 pozwów przeciwko policji interweniującej podczas październikowego referendum niepodległościowego w tym hiszpańskim regionie. Dotyczą one zarówno funkcjonariuszy wysłanych przez Madryt, jak i lokalnych policjantów.

Przeciwko funkcjonariuszom hiszpańskiej policji (Policia Nacional) i żandarmerii (Guardia Civil) pozwy złożyło 257 osób zranionych podczas plebiscytu - poinformowała we wtorek Krajowa Rada Sądownicza Hiszpanii. Służby te zostały wysłane przez Madryt do zablokowania referendum.

Sprawy masowo są umarzane

Dotychczas 108 spraw przeciwko ich członkom umorzono z powodu braku dowodów lub identyfikacji osób, które zastosowały siłę.

Przykładem masowych umorzeń spraw przeciwko interweniującym 1 października są sądy w Tarragonie, gdzie złożono 99 pozwów. Dotychczas umorzono już 97 spraw.

Wśród pozwów złożonych przeciwko funkcjonariuszom, z łącznej liczby ponad 270, siedemnaście dotyczy bierności katalońskiej policji, tak zwanej Mossos d'Esquadra. Każda z tych spraw wciąż jest w toku.

23 nagrania, liczne pozwy

W listopadzie ubiegłego roku sąd w Barcelonie zobowiązał kierownictwo hiszpańskiej policji do identyfikacji funkcjonariuszy wysłanych do Katalonii. Informacje te miały pomóc w ustaleniu nazwisk policjantów stosujących przemoc podczas referendum niepodległościowego.

Decyzja sądu została oparta na 23 nagraniach dokumentujących agresję ze strony policjantów wobec uczestników plebiscytu w Barcelonie, a także licznych pozwach kierowanych przeciwko funkcjonariuszom.

Barceloński sąd nakazał również ujawnienie nazwisk policjantów oraz adresów lokali wyborczych, do których ich skierowano. Dane te miały pomóc w identyfikacji funkcjonariuszy, którzy zastosowali siłę w sposób przesadny.

533 zgłoszenia w sprawie brutalnych interwencji

Z raportu opublikowanego 12 października przez międzynarodową organizację pozarządową Human Rights Watch (HRW) wynika, że wysłane przez Madryt służby użyły podczas referendum środków przymusu w sposób przesadny.

Pozarządowa organizacja monitorująca przestrzeganie praw człowieka na świecie odnotowała policyjną przemoc między innymi w trzech lokalach wyborczych: w Gironie, Aiguaviva oraz w Fonollosie.

6 października zeszłego roku władze katalońskiej policji ujawniły, że otrzymały łącznie 533 zgłoszeń w sprawie brutalnych interwencji hiszpańskich służb podczas referendum w Katalonii. Z kolei służby medyczne tego regionu oszacowały liczbę rannych na blisko 900.

Według HRW, powołującej się na szacunki ministerstwa spraw wewnętrznych w Madrycie, w konfrontacjach podczas referendum w Katalonii pomocy medycznej potrzebowało także 19 hiszpańskich policjantów oraz 14 żandarmów.

Autor: kc//now / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/TONI ALBIR

Pozostałe wiadomości