Kapitanem wycieczkowca z hantawirusem jest Polak

HANTAVIRUS-CAPTAIN
Kapitan Jan Dobrogowski ogłasza śmierć pasażera na MV Hondius
Źródło: TVN24
Kapitanem statku wycieczkowego MV Hondius, na którego pokładzie wykryto zakażenie hantawirusem, jest Polak Jan Dobrogowski. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania z momentu, gdy ogłasza on informację o pierwszym zgonie na pokładzie.

- Armator wycieczkowca poinformował, że mamy jednego obywatela Polski na pokładzie, jest to członek załogi - informował we wtorek rzecznik MSZ Maciej Wewiór.

Okazuje się, że Polak jest kapitanem statku. To Jan Dobrogowski. Mężczyznę widać na nagraniu przekazanym BBC przez jednego z pasażerów, gdy Dobrogowski informował pasażerów o śmierci jednej z osób na wycieczkowcu.

- Jeden z naszych pasażerów niestety zmarł ostatniej nocy. Choć to tragiczne, naszym zdaniem stało się to z przyczyn naturalnych. A co do problemów zdrowotnych, z którymi się zmagał, lekarz powiedział mi, że nie są one zakaźne. Z tego punktu widzenia statek jest więc bezpieczny - mówił kapitan na nagraniu z 12 kwietnia.

Kapitan Jan Dobrogowski jest marynarzem ponad 20 lat. W 1999 roku jako pierwszy oficer żaglowca Zawisza Czarny dwukrotnie opłynął przylądek Horn. Trzy lata później, w wieku 26 lat, został kapitanem tej jednostki - podaje serwis zawodowy‑kapitan‑jachtowy.pl.

Rzecznik MSZ podkreślił, że Dobrogowski nie potrzebuje żadnego wsparcia medycznego ani konsularnego.

Wirus na pokładzie

Rejs MV Hondius ze 147 pasażerami na pokładzie rozpoczął się w Argentynie, a jego celem były Wyspy Zielonego Przylądka, dokąd miał dotrzeć 4 maja. W trakcie rejsu na statku odkryto zakażenie hantawirusem, roznoszonym przez gryzonie i wywołującym choroby układu oddechowego. Jak podała WHO, jest to wariant Andes, jedyny gatunek hantawirusa, który może przenosić się z człowiek na człowieka. 

Trzy osoby zmarły. Pierwszym był 70-letni Holender, którego zgon ogłaszał na nagraniu Dobrogowski. Następnie zmarły kolejne dwie osoby, w tym 69-letnia żona Holendra. W szpitalu w Republice Południowej Afryki przebywa również obywatel Wielkiej Brytanii w stanie krytycznym. 

Płynący pod holenderską banderą MV Hondius dopłynął do Wysp Zielonego Przylądka, jednak władze nie pozwoliły mu na dokowanie. Statek przez kilka dni cumował u wybrzeży stolicy kraju, po czym w środę skierował się na Wyspy Kanaryjskie. Do portu Granadilla na Teneryfie ma dotrzeć w ciągu trzech dni.  

Według organizatora rejsu, Oceanwide Expeditions, "sytuacja jest stabilna, a pasażerowie generalnie opanowani". Przebywają oni w izolacji w swoich kajutach. Większość z nich stanowią obywatele Wielkiej Brytanii, Hiszpanii oraz USA.

Czytaj także: