"Gdyby nie było napięć w regionie, ci Kanadyjczycy byliby w domu z rodzinami"

TVN24


Nie tylko społeczność irańska zadaje sobie bardzo poważne pytania i nie dziwi mnie, że słyszę rozliczne konkluzje od Kanadyjczyków - mówił premier Justin Trudeau. Odniósł się on między innymi do słów szefa kanadyjskiego koncernu Maple Leaf Foods, który zarzucił USA, że to amerykańskie działania nakierowane na eskalację napięcia w rejonie doprowadziły do zestrzelenia samolotu pasażerskiego w Teheranie.

W katastrofie ukraińskiego boeinga 737-800 zginęło 176 osób - wszystkie osoby znajdujące się na pokładzie, w tym 82 Irańczyków, 57 Kanadyjczyków, 11 Ukraińców, a także obywatele Afganistanu, Niemiec, Szwecji i Wielkiej Brytanii.

Michael McCain, szef Maple Leaf Foods, jednego z dużych kanadyjskich koncernów mięsnych, oskarżył w serii wpisów na Twitterze "narcyza w Waszyngtonie" i "liderów amerykańskiego rządu, nieograniczanych systemem kontroli i równowagi" o "niepotrzebną, nieodpowiedzialną serię wypadków w Iranie", która doprowadziła do śmierci żony i syna kolegi. "To są moje osobiste przemyślenia" - zaznaczył McCain.

Jego wpisy pojawiły się w niedzielę, ale w poniedziałek cytowały i komentowały je media nie tylko w Kanadzie, ale także w USA i Wielkiej Brytanii.

KATASTROFA UKRAIŃSKIEGO BOEINGA W TEHERANIE. CZYTAJ RAPORT >

Trudeau: gdyby nie było napięć w regionie, ci Kanadyjczycy byliby w domu

Prominentny polityk rządzącej partii liberalnej i minister imigracji Marco Mendicino, zapytany w radiu publicznym CBC o komentarz do wpisów McCaina, powiedział, że wypowiedź szefa Maple Leaf Foods "wyraża i odzwierciedla gniew odczuwany przez rodziny i Kanadyjczyków w całym kraju". Podkreślił przy tym, że Kanada i USA są sojusznikami i muszą współpracować.

Później o tweety McCaina zapytała premiera Justina Trudeau prowadząca wywiad w Global News Dana Gee. Trudeau powiedział, że "słyszy wielu Kanadyjczyków formułujących wnioski, okazujących emocje, oburzenie, żałobę".

- Nie tylko społeczność irańska zadaje sobie bardzo poważne pytania i nie dziwi mnie, że słyszę rozliczne konkluzje od Kanadyjczyków, z różnych stron - zauważył premier. - Gdyby nie było napięć w regionie, ci Kanadyjczycy byliby w domu ze swoimi rodzinami - dodał, wskazując na "złożoną sieć współodpowiedzialności".

Katastrofa lotnicza w Iranie
Adam Ziemienowicz | PAP/Reuters

"Odczuwam gniew jak wszyscy Kanadyjczycy"

Trudeau poinformował, że rozmawiał z prezydentem USA Donaldem Trumpem o zestrzelonym samolocie. - Mówiłem o konieczności deeskalacji napięć. Mówiłem o olbrzymiej żałobie i stracie, które odczuwają Kanadyjczycy, o potrzebie jasnych odpowiedzi na pytanie, jak do tego doszło, i o tym, co zrobimy, by więcej do takich rzeczy nie doszło - zaznaczył Trudeau. Wyjaśnił, że Kanada nie została uprzedzona o planowanym przez USA ataku, choć oczywiście wolałby taką informację otrzymać.

- Odczuwam ból jak wszyscy Kanadyjczycy. Odczuwam gniew jak wszyscy Kanadyjczycy. Jednak w odróżnieniu od wielu ludzi mam do wykonania pracę, a polega ona na pomocy tym rodzinom, bezpośrednio - podkreślił. Jak dodał, wszyscy przedstawiciele władz Kanady, którzy mają udać się do Iranu, otrzymali już wizy.

Zestrzelenie samolotu w Teheranie

W niedzielę m.in. w Toronto, Edmonton i Montrealu odbyły się zgromadzenia upamiętniające pasażerów zestrzelonego samolotu. W poniedziałek szef jednej z firm z Toronto wspólnie z burmistrzem miasta Johnem Torym rozpoczęli kampanię "Canada Strong", której celem jest zebranie 1,5 mln dolarów kanadyjskich (ok. 4,4 mln zł) na pomoc rodzinom ofiar tragedii.

Irańskie siły zestrzeliły samolot ukraińskich linii lotniczych chwilę po jego starcie. Teheran początkowo zaprzeczał, ale w sobotę irańskie siły zbrojne opublikowały komunikat, w którym podały, że "z powodu błędu ludzkiego" pomylono samolot pasażerski z wrogim celem.

Ukraiński samolot został zestrzelony kilka godzin po zaatakowaniu przez Iran dwóch amerykańskich baz wojskowych w Iraku. Irański atak był odwetem za zabicie Kasema Sulejmaniego jednego z dwóch najwyższych rangą generałów Iranu, odpowiedzialnego za rozszerzanie wpływów Iranu w regionie. Sulejmani - dowódca elitarnej jednostki wojskowej Al-Kuds - oraz dowódca irackiej proirańskiej milicji Abu Mahdi al-Muhandis zginęli w ataku amerykańskich dronów w Bagdadzie w nocy z 2 na 3 stycznia.

Irański atak na bazy USA w Iraku
PAP/Reuters

Autor: ft\mtom / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: