"Nie można przejść do porządku dziennego nad ludobójstwem". Dziesiątki grobów przy byłej szkole
Groby znajdują się przy byłej szkole Kuper Island Indian Industrial School. Wyspa nosi obecnie nazwę Penelakut, znajduje się między wyspą Vancouver i kontynentem. Indianie mieszkający w pobliżu wiedzieli o sprawie od kilku dni z newslettera, który Indianie Penelakut rozsyłali pobliskim społecznościom w miniony czwartek. Wódz Indian Penelakut Joan Brown napisała w nim, że potwierdza odnalezienie "ponad 160 nieudokumentowanych i nieoznaczonych grobów na naszym obszarze i terenach przybrzeżnych".
"Podkreślamy, z ogromnym żalem i poczuciem straty, że zbyt wielu z nich nie wróciło do domu. Nie jest możliwe, by przejść do porządku dziennego nad ludobójstwem i naruszeniami praw człowieka" - podkreśliła Brown. Nie jest jasne, jak doszło do lokalizacji grobów i czy było to badanie georadarem, jak w przypadku trzech wcześniej odnalezionych miejsc pochówku, w Kamloops w Kolumbii Brytyjskiej, w pobliżu szkoły Marieval w Saskatchewan i w Cranbrook w Kolumbii Brytyjskiej.
Masowe zgony, molestowanie seksualne
Indianie Penelakut, jak zwróciły uwagę kanadyjskie media, nie odpowiadają obecnie na żadne pytania. Brown poinformowała w liście, że pod koniec lipca i na początku sierpnia zostaną zorganizowane dwa specjalne spotkania dla indiańskiej społeczności, tzw. healing sessions, w których będą mogli uczestniczyć "nierdzenni sojusznicy, aby być świadkiem naszej prawdy", 2 sierpnia odbędzie się specjalny marsz upamiętniający dzieci.
Na wyspie Penelakut w latach 1890–1975 działała katolicka szkoła dla Indian, a na jej temat, jak przypomniały media, znanych było wiele tragicznych szczegółów. Według danych Indian Residential School History and Dialogue Centre przy Uniwersytecie Kolumbii Brytyjskiej raport sporządzony w 1896 roku informował, że z 264 byłych uczniów szkoły aż 107 nie żyje.
W archiwach są też informacje o dwóch siostrach, które utonęły w latach 50. podczas próby ucieczki ze szkoły, o samobójstwie ucznia w 1966 i o skazaniu w związku z zarzutami o molestowanie seksualne zakonnika, który uczył w tej szkole. Szkoła na wyspie Penelakut była jedną z 48 tzw. residential school prowadzonych przez oblatów. Wszystkich takich przymusowych szkół z internatem było w Kanadzie 139.
Raport informuje o "kulturowym ludobójstwie"
W 2015 roku Komisja Prawdy i Pojednania opublikowała raport na temat szkół dla indiańskich, inuickich i metyskich dzieci. Komisja określiła działalność szkół jako „kulturowe ludobójstwo”. Raport wymieniał liczbę 4100 dzieci zmarłych w szkołach, tyle można było udokumentować, Komisja miała problemy z dostępem do kościelnych i zakonnych archiwów. Strona centrum badań Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej informuje, że w niektórych szkołach umierało ponad 60 proc. uczniów.
Na terenie Kanady przez 150 lat działało 139 przymusowych szkół dla rdzennych mieszkańców. Były finansowane z federalnego budżetu i ich celem - opracowanym przez rząd Kanady - było "ucywilizowanie" Indian, Inuitów i Metysów. Prowadzenie szkół rząd powierzył kościołom. Kościół katolicki prowadził 60 proc. ośrodków, a protestancki 40 proc. Ostatnie szkoły, przez które przeszło ok. 150 tys. dzieci, zamykano dopiero w latach 90. XX w.
Wybrana w ubiegłym tygodniu nowa przewodnicząca Assembly of First Nations Rose Anna Archibald powiedziała w swojej pierwszej rozmowie z premierem Kanady Justinem Trudeau, że zamierza doprowadzić do zbadania wszystkich byłych szkół dla Indian. AFN to największa organizacja Indian w Kanadzie, Archibald jest pierwszą kobietą na tym stanowisku.
Autorka/Autor: asty\mtom
Źródło: PAP