Ministerstwo Budownictwa Izraela rozpisało przetarg na budowę 198 domów na osiedlu Pisgat Zeev, 377 na osiedlu Neve Yaakov i 117 w Har Homie w pobliżu Jerozolimy.
Pomysł potępił już rzecznik prezydenta Autonomii Palestyńskiej Mahmuda Abbasa, według którego budowa na terenach zajętych przez Izrael podczas wojny sześciodniowej w 1967 roku, jest nielegalna. - Każdego dnia władze Izraela udowadniają, że nie są gotowe na pokój - uznał Nabil Abu Rdainah.
Wcześniej Abbas mówił, że porozumienie pokojowe z Izraelem może zostać osiągnięte w ciągu pół roku, jeśli w tym czasie zatrzymana zostanie rozbudowa osiedli żydowskich.
Izrael buduje, mimo sprzeciwu
Izrael odrzuca żądania Palestyńczyków i USA dotyczące wstrzymania rozbudowy osiedli żydowskich na Zachodnim Brzegu Jordanu i we Wschodniej Jerozolimie. Na tych okupowanych przez Izrael terenach oraz na terytorium Strefy Gazy Palestyńczycy chcieliby utworzyć własne państwo.
Tel Awiw ograniczył pod presją USA w listopadzie na 10 miesięcy rozbudowę osiedli w niektórych rejonach Zachodniego Brzegu, ale nie we Wschodniej Jerozolimie. Abbas z kolei oświadczył, że nie wznowi rokowań pokojowych bez całkowitego zamrożenia rozbudowy.
Źródło: PAP, Reuters, Huffington Post, tvn24.pl