Najtragiczniejsza katastrofa dla Kanady od 35 lat. "Wszyscy płaczą"

TVN24


Młode małżeństwo, rodzina z dziećmi, studenci, wykładowcy. W katastrofie ukraińskiego boeinga zginęło 176 osób, w tym 63 Kanadyjczyków - wielu pochodzenia irańskiego. Jak pisze agencja Reutera, to największa katastrofa z udziałem obywateli Kanady od 35 lat.

Samolot Boeing 737-800 należący do linii lotniczych Ukraine International Airlines rozbił się w środę wcześnie rano, wkrótce po starcie w stolicy Iranu, Teheranie.

W katastrofie zginęło 176 osób. W samolocie znajdowało się 82 Irańczyków, 63 Kanadyjczyków, 11 obywateli Ukrainy, w tym dwóch pasażerów i dziewięcioro członków załogi, a także 10 obywateli Szwecji, czterech obywateli Afganistanu, trzech Niemców oraz trzech Brytyjczyków.

Według przedstawiciela irańsko-kanadyjskiej społeczności w stolicy Alberty, Edmonton, wśród 63 kanadyjskich ofiar katastrofy jest 27 mieszkańców tego miasta, w tym wielu studentów pochodzenia irańskiego.

Śmierć młodego małżeństwa

26-letni Arash Pourzarabi i 25-letnia Pouneh Gourji ukończyli studia informatyczne na Uniwersytecie Alberty. Mieli przed sobą całe życie. Do Iranu udali się, by tam, w rodzinnych stronach, wziąć ślub - powiedział agencji Reutera Reza Akbari, przewodniczący stowarzyszenia zrzeszającego Irańczyków w kanadyjskim Edmonton.

Według niego na pokładzie samolotu, którym para młoda miała wrócić do Kanady, znajdowało się także czterech weselników.

- Nie mogę w to uwierzyć - wyznał Akbari. - To szok dla całej naszej społeczności - dodał.

"Od ostatniej nocy wszyscy płaczą"

Wśród ofiar katastrofy jest także Mojgan Daneshmand, profesor elektrotechniki na Uniwersytecie Alberty. - Genialna, błyskotliwa kobieta, bardzo inteligenta - wspomina Akbari.

Razem z Mojgan zginęli jej mąż Pedram Mousavi - profesor inżynierii mechanicznej na tym samym uniwersytecie - oraz ich dwie córki: 14-letnia Daria i 10-letnia Dorina. Rodzina udała się do Iranu, by odwiedzić mieszkających tam dziadków.

- Mousavi był dla nas jak ojciec - powiedział agencji Reutera jeden ze studentów tragicznie zmarłego wykładowcy. - Od ostatniej nocy wszyscy płaczą. To wielka strata, nikt ani nic nie wypełni tej pustki - dodał.

"Przypadek"

Payman Parseyan, przedstawiciel społeczności irańsko-kanadyjskiej w Edmonton, powiedział stacji CBC, że jego zdaniem był to przypadek, że tylu jej członków znalazło się na pokładzie. Jak stwierdził, nie była to zorganizowana wycieczka. Dodał, że wielu z pasażerów znał osobiście.

Zdaniem Parseyana studenci irańskiego pochodzenia w Kanadzie często wybierają połączenia lotnicze przez Europę, ponieważ tranzyt przez Stany Zjednoczone jest dla nich utrudniony, a połączenie przez Kijów jest ponadto tańsze.

Parseyan powiedział również, że członkowie irańskiej diaspory w Edmonton dowiedzieli się o katastrofie, oglądając wiadomości w telewizji po irańskich atakach rakietowych na bazy amerykańskie w Iraku. - Wielu z nich oczekiwało na powrót przyjaciół i członków rodzin, więc byli świadomi, którym lotem podróżują - wyjaśnił.

Tragiczne zakończenie świąt

Przedstawiciel związku Irańczyków Iran Democratic Association of Canada powiedział agencji Canadian Press, że wielu pasażerów było studentami, którzy wracali do Kanady po przerwie świątecznej.

Jak podaje CBC, pojawiły się doniesienia o ofiarach z prowincji Nowa Szkocja, Quebec i Ontario. Stacja potwierdziła m.in. tożsamość kilku osób z obszaru metropolitalnego Toronto, w tym trzyosobowej rodziny i doktoranta na Uniwersytecie w Toronto.

Stacja telewizyjna Global News ustaliła, że co najmniej sześć ofiar katastrofy było mieszkańcami Winnipeg, stolicy prowincji Manitoba, powiązanymi z tamtejszym uniwersytetem. Jak powiedział przedstawiciel związku studentów irańskich na uczelni Amir Shirzadi, wśród ofiar było dwoje studentów, trzyosobowa rodzina i członek personelu uniwersyteckiego.

Według spisu powszechnego z 2016 roku, około 210 tysięcy z 38 milionów Kanadyjczyków ma irańskie korzenie.

"Nasze serca są z bliskimi ofiar"

"Dziś rano łączę się w bólu z Kanadyjczykami w całym kraju, zszokowanymi i zasmuconymi doniesieniami o katastrofie lotniczej niedaleko Teheranu w Iranie, w której zginęło 176 osób, w tym 63 Kanadyjczyków" - napisał premier Kanady Justin Trudeau w środowym oświadczeniu.

"W imieniu rządu Kanady, (moja żona - red.) Sophie i ja składamy najgłębsze kondolencje tym, którzy stracili w tej tragedii członków rodzin, przyjaciół czy bliskie im osoby" - dodał. Zapewnił, że rząd Kanady "będzie blisko współpracował z partnerami międzynarodowymi, by upewnić się, że katastrofa ta zostanie gruntownie zbadana i że pytania Kanadyjczyków doczekają się odpowiedzi".

"Byłem głęboko zszokowany i zasmucony, gdy dowiedziałem się, że według wstępnych doniesień, wśród 176 ofiar (…) znalazło się co najmniej 63 Kanadyjczyków" - przekazał w oświadczeniu minister spraw zagranicznych Kanady Francois-Philippe Champagne. Dodał, że pozostaje w kontakcie z rządem Ukrainy.

"Nasze serca są z bliskimi ofiar, w tym z wieloma Kanadyjczykami" - napisał na Twitterze.

Kilka godzin później na konferencji prasowej Trudeau przekazał kolejne informacje. - W Toronto wylądował samolot ukraińskich linii lotniczych z Kijowa. Jak podały linie lotnicze, na jego pokładzie brakowało 138 pasażerów, ponieważ zginęli oni w katastrofie w pierwszej części podróży (z Teheranu do Kijowa - red.) - powiedział premier.

Trwa dochodzenie

Do katastrofy ukraińskiego boeinga w Teheranie doszło kilka godzin po atakach rakietowych Iranu na bazy w Iraku.CZYTAJ WIĘCEJ >

Przedstawiciele ukraińskiego przewoźnika, do którego należał boeing oświadczyli, że samolot był sprawny i wstępnie wykluczyli, że przyczyną katastrofy mógł być błąd załogi. Trwa dochodzenie w tej sprawie.

Do Teheranu ma się udać grupa ekspertów z Kijowa.

Ministerstwo transportu Kanady poinformowało we wtorek wieczorem czasu miejscowego, że w świetle napięcia między USA a Iranem kanadyjskie linie lotnicze Air Canada, jedyny kanadyjski przewoźnik w regionie, zdecydowały o zmianie trasy niektórych lotów, zgodnie z zaleceniem Federalnej Administracji Lotnictwa USA.

Najtragiczniejsza katastrofa od 35 lat

Jak podaje Reuters, wypadek ukraińskiego samolotu w Teheranie to największa katastrofa z udziałem obywateli Kanady od 35 lat. Agencja przypomina najtragiczniejsze incydenty w ostatnich trzech dekadach z udziałem Kanadyjczyków:

31 grudnia 1979 r.- 48 Kanadyjczyków zginęło, a około 50 zostało rannych w pożarze Opemiska Community Hall w Chapais w kanadyjskiej prowincji Quebec.

15 lutego 1982 r. - 67 Kanadyjczyków zginęło w katastrofie pływającej platformy wiertniczej Ocean Ranger, która zatonęła u wybrzeży Nowej Fundlandii.

23 czerwca 1985 r. - 268 Kanadyjczyków zginęło, gdy na pokładzie samolotu Air India nad Oceanem Atlantyckim wybuchła bomba. Samolot był w drodze z Montrealu do Londynu.

13 października 1997 r. - 44 Kanadyjczyków zginęło w wypadku autobusu, który spadł z wąwozu niedaleko miasta Baie-St-Paul w Quebecu. Przyczyną katastrofy była awaria hamulców.

12 stycznia 2010 r. - w trzęsieniu ziemi na Haiti, najsilniejszym w tym rejonie świata od kilkuset lat, życie straciło 58 Kanadyjczyków.

6 lipca 2013 r. - 47 Kanadyjczyków zginęło w katastrofie pociągu, transportującego ropę naftową, który wykoleił się, a następnie eksplodował. Do wypadku doszło w mieście Lac-Megantic w prowincji Quebec.

23 stycznia 2014 r. - w pożarze domu opieki w L'Isle Verte w Quebec zginęło 32 Kanadyjczyków.

Katastrofa lotnicza w Iranie
Adam Ziemienowicz | PAP/Reuters

Autor: momo/adso / Źródło: reuters, pap

Tagi:
Raporty: