Od kilku miesięcy obrastała rdzą. Podnoszenie fregaty rozpoczęte

Świat


Rozpoczęła się operacja podnoszenia z dna norweskiej fregaty KNM Helge Ingstad, która w listopadzie zderzyła się z tankowcem i zatonęła. Od tamtego czasu jednostka leżała w wodach portu u wybrzeży miasta Bergen.

W operacji wydobycia jednej z pięciu norweskich fregat udział biorą dwa statki dźwigowe. Akcja ma potrwać od pięciu do sześciu dni i wymaga stabilnej pogody - przekazała agencja Reutera. "Działania muszą być skoordynowane, dlatego dźwigi muszą być całkowicie stabilne" - napisały w oświadczeniu norweskie siły zbrojne. Po podniesieniu ważącej ponad 5 tysięcy ton jednostki specjaliści ocenią, czy nadaje się ona do naprawy. Jeśli nie, norweska marynarka będzie musiała zakupić w jej miejsce nową.

Kolizja z tankowcem

Norweski okręt KNM Helge Ingstad na początku listopada brał udział w dużych ćwiczeniach morskich NATO Trident Juncture. 8 listopada, wracając z manewrów, zderzył się w ciemnościach ze znacznie większą jednostką - tankowcem Sola TS - i osiadł na skalistym wybrzeżu. W zdarzeniu lekko rannych zostało ośmiu członków załogi fregaty.

Po kilku dniach walki o utrzymanie KNM Helge Ingstad na powierzchni jednostka zatonęła i osiadła na niewielkiej głębokości.

Dokładne okoliczności kolizji nadal są ustalane.

CZYTAJ WIĘCEJ O ZATONIĘCIU FREGATY >

Autor: momo / Źródło: Reuters