W stolicy Turcji zakończył się dwudniowy szczyt NATO. Byli na nim obecni przywódcy państw Sojuszu, w tym prezydent Francji Emmanuel Macron. Jak zwrócił uwagę portal "Turkiye Today", Macron przybył na wydarzenie w okularach przeciwsłonecznych. To kolejny raz w tym roku, gdy francuski przywódca nosi takie okulary podczas ważnego wydarzenia. Nie tylko na zewnątrz, ale i w pomieszczeniach.
Macron znów w okularach
"Turkiye Today" zauważa, że Macron miał na sobie okulary m.in. podczas oficjalnego powitania na lotnisku w Ankarze, a także podczas powitania go przez prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana i jego żonę Emine. "Macron i jego żona Brigitte Macron zostali powitani przez turecką parę prezydencką i pozowali do oficjalnego zdjęcia, na którym francuski prezydent ponownie pojawił się w swoich charakterystycznych ciemnych okularach" - napisano.
W środowy poranek Macron był widziany, jak biega w parku Segmenler, ubrany w sportowy strój, i także miał okulary. Nie zdjął ich również podczas spotkania z pozostałymi przywódcami.
Dlaczego Macron nosi ciemne okulary
Po raz pierwszy Macron pojawił się w ciemnych okularach w styczniu na spotkaniu z francuskimi żołnierzami. Miał je podczas przeglądu wojsk, choć zdjął je na czas przemówienia. Można było wtedy zobaczyć wyraźnie zaczerwienione oko prezydenta, sam żartował z "oka tygrysa". Otoczenie prezydenta informowało, że doznał niegroźnego pęknięcia małego naczynia w oku.
Kilka dni później Macron ponownie pojawił się w okularach, na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. Francuskie media komentowały wtedy, że Macron prawdopodobnie miał wylew podspojówkowy, który polega na pęknięciu naczynia krwionośnego w oku. Wygląd Macrona komentował wówczas Donald Trump. - Co tu się do diabła stało?! - pytał.
Zdjęcia Macrona w okularach szybko rozprzestrzeniły się w mediach społecznościowych. Pałac Elizejski informował, że wskutek wylewu podspojówkowego u Macrona wystąpiła nadwrażliwość na światło, co skłoniło go do noszenia okularów. "Turkiye Today" zauważa, że choć dolegliwość była określana przez przedstawicieli prezydenta jako tymczasowa, to w ostatnich miesiącach Macron co pewien czas pojawiał się w okularach. Miał je też podczas oficjalnej wizyty w Syrii w tym tygodniu.
Niektórzy dopatrują się też innego powodu, dla którego Macron zasłania oczy. "Poza funkcją medyczną, okulary przeciwsłoneczne typu aviator stały się znakiem rozpoznawczym Macrona" - komentuje belgijski portal 21 News. "Nadają mu chłodny i opanowany wizerunek, jednocześnie częściowo zasłaniając wzrok prezydenta. To cenne narzędzie komunikacji, jeśli chodzi o kontrolowanie jego ekspresji w miejscach publicznych".